Mój Wysocki 19. Tłumaczenie i wykonanie utworu: "Милицейский протокол" - "Protokół milicyjny"
Автор: ks. Mariusz Synak
Загружено: 2023-02-18
Просмотров: 3759
Описание:
W prezentacji wykorzystano utwór oryginalny Włodzimierza Wysockiego: "Милицейский протокол" z roku 1971. Poniżej pełen tekst tłumaczenia.
Włodzimierz Wysocki: „Protokół milicyjny”, tłum. ks. Mariusz Synak, Słupsk
Jakie pijaństwo? Toż dzieciak więcej może…
Jak mamcię kocham, co nie, Sierioża?
I gdyby to czysta była, nie te z nafty szczyny
To co by nam te 2,3,4 i pół butelczyny?
Pierwszą łyknęliśmy na trawce, od podwórka
No, ale wtedy jeszcze pełna kulturka
Potem plac zabaw, coś małego się huśtało
Trzeciej nie kojarzę, coś się z filmem stało…
Z gwinta i na czczo, co tu kryć - zmuliło
Na mój trzeźwy rozum – ździebko mnie zeszkliło
No, a kiedy patrol i ta cała chryja –
Było już coś koło trzy czwarte na ryja
Listonosz z nami pić nie chciał, był niemiły
Niby, że w robocie - trza tu było siły,
A że pięść się omskła, bryle się pobiły
Iecz poczucie winy wina dwa już zmyły
Jakiś towarzysz prosił, by nie szumieć
gdzieś żeby się rozejść, szybko zniknąć w tłumie
To akurat lubię, cały dzień tak mogę,
Bo rozchodniaczka zwykłem strzelać w drogę
Jeśli nachamiłem – ukarzcie mnie srogo
Ja muchy nie skrzywdzę, no powiedz, Sierioga!
Że leżałem w krzakach? Toż to z przemęczenia
A darłem się z głupoty, z chęci zaistnienia
Pozwólcie na słówko, nie piszcie w protokole
A czegóż to nas uczy dom i pani w szkole?
Tego, że życie karze takich srogo!
My tu się zgadzamy, powiedzże, Sierioga!
On się zaraz ocknie i rzecz jasna, powie:
Życie nas osądzi, każdy z nas odpowie!
Nie prościej wypuścić? Robotnika słowo -
Życie nas ukarze twardo i surowo
Że co? Że leży? Toż lekki wychył w pionie
Praca go wykańcza, i ten zapał do niej
Że tak czka i chrapie?- to bóle sumienia,
Rankiem nowe życie zacznie bez wątpienia
Nie bierzcie na dołek, w domu płaczą dziatki!
Jedziem je utulić, hen aż za rogatki
Chociaż – ech, wsio ryba, tramwaj już nie chodzi
Metro też zamknięte a taksa nam nie grozi
Z drugiej strony patrzaj, jak nas poważajom
Sam widzisz – podwożom, sam widzisz – wsadzajom
Rankiem nas nie kogut kukurykiem zbudzi
Skoro świt sam sierżant zbudzi nas, jak ludzi
Paski grzecznie zwrócą, kiedy się wyśpimy
He, skitrałem rubla – choć się podchmielimy
I mimo wszystko, brachu – trudna nasza droga
Ech, biedaczysko, śpij już, śpij, Sierioga…
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: