Defekt - Wahadło prod. Andrzej Dybiec (MASH-UP)
Автор: DEFEKT OFFICIAL
Загружено: 2017-06-15
Просмотров: 1226
Описание:
ZAMÓW PŁYTĘ: http://dfkt.pl / [email protected]
Defekt prezentuje mash-up do ostatniego przedpremierowego singla z debiutanckiego albumu "De Facto" pt. Wahadło. Oficjalna premiera płyty odbędzie się 16 czerwca 2017 roku. Na pamiątkę do sprzedaży trafi limitowany nakład krążka w wersji fizycznej, który nigdy nie zostanie dotłoczony. Cena: 25 zł. + 5 zł. za wysyłkę.
► FACEBOOK: / defektoficja. .
► DOŁĄCZ DO WYDARZENIA PREMIEROWEGO: / 10528. .
► BOOKING KONCERTÓW: [email protected]
Defekt składa się z trzech żyrardowskich raperów Yestem, Choina oraz Głowy, a "De Facto" to owoc ich dwuletniej współpracy. Longplay jest w dużej mierze ukłonem w stronę starej szkoły, niemniej nie brakuje na nim nieśmiałych inspiracji nowymi trendami. Składa się z 14 tematycznych numerów, nie bez znaczenia oddzielonych od siebie solówkami artystów.
Album: De Facto LP
Premiera: 16.06.17
Tytuł: Wahadło
Rap/Tekst: Choin, Głowa, Yestem
Producent: Andrzej Dybiec
Mash-up: Kacper Banasiak
Mix/Mastering: Hugiz Records - / hugizrecords
Nagrania: Theodor / Sounds of Street - / soundsofstreet
Cover / Szkice: Natalia Adach
Cover / Projekt Graficzny: Dominika Zarzycka
Cover / Tagi: OBR
INSTAGRAM
/ glowazrdw
/ yestem1
==============================
Tekst:
Ref. Najwyższy czas, żeby ujarzmić czas
I zrobić to na czas, nim czas ujarzmi nas
Wskazówka napiera jak na Syzyfa głaz
Czy szepniesz pas? Czy szepniesz pas?
Najwyższy czas, żeby ujarzmić czas
I zrobić to na czas, nim czas ujarzmi nas
Napieram na wskazówkę jak Syzyf na głaz
Wydzieram czas, jeżeli pas, to czarny pas!
[CHOIN]
Trochę zebrało się pytań, poprzednie lata dzisiaj to mistyka
Ludzie, liczby, statyka ślepa, pewna jak śmierć matematyka
Trwały i cały jak płyta chodnika, poukładany jak sny lunatyka
Ocena wagi razi jak swastyka, życie każdego inaczej dotyka
Poprawność etyka jebie światopogląd fanatyka
To złudny złoty środek, bo co człowiek to diagnostyka
Mózg choruje, kiedy w sercu Arktyka
Przezroczysta jest krytyka, z samym sobą bijatyka
Zawiła metafizyka, zbyt obszerna tematyka
Przywróciła ład muzyka - to moje serum, kiedy codzienność zatyka
Co dzień słońce spotykam, potrzebna mi jest jedynie motyka
Wolę sparzyć się i upaść jak Ikar, bo tylko tchórz o nic się nie potyka
Gdy przeszłość poryta, puść ją - męczy jak kaszel astmatyka
Przecież nie zawsze wygrywa logika. Czas ją kreuje, czas jest jak plastyka
Jutro jest świeże i nie zna się z dzisiaj. Nadzieja brudnym palcem nie wytyka
Szansa jest żywa i w ramiona chwyta, póki serce tyka
Ref.
[GŁOWA]
Czas mijał i mijał, minuta, godzina i chwila do chwili, i mijał mi rok
Czas mijał i mijał, tygodnie, miesiące, czas leci non-stop
Wstrzymany w miejscu, zgubiłem trop i zamiast postawić krok
Z boku na bok przewrotki wciąż, jakbym zapomniał, gdzie, jak i co
Zabijał, zabijał, los ciągle zabijał, i myśli lawina
Więc waliłem klina, by igła przebiła życia balon
I trwało to gładko parę lat
Teraz widzę ten drogi szmat
Momenty trudne tuszował mi rap
Pomagał mi wstać, grał nocą, za dnia
Dziś staram się wszystkie sekundy łapać w garść
Nic nie przychodzi darmo, tylko zwałka, szał
Wahadło nie stanie ot tak, więc graj va banque
Miejsca ex aequo są dla tamtych, ty rozbijaj bank
3-2-1 START, nie ma na co czekać
Bywa przecież tak, że życie funduje ci fleka
Szanse mnóż, a nie przekreślaj, przesądy to beka
Flotę rób i nie narzekaj, psy nie przestaną szczekać.
Ref.
[YESTEM]
Drżą wahadła w zegarkach, a ty gonisz za czymś jak wariat
Obierasz zły wariant, a standardem awaria
Drżą wahadła w zegarkach, a Ty stoisz w miejscu jak skała
Problemu inna skala, kiedy bezradność okala
Czas to fala, w najczulszy punkt wali w nas jak taran
Ten niepojęty diagram często z życia robi Tartar
Wczoraj minęła mi jedna czwarta, dosłownie jak kwadrans
Warta tyle co kwarta, przestaje liczyć, który to kwartał
To dzieje się na faktach, los spisuje na kartkach, jedna prawda
Nikt z nas nie jest tu po to, żeby świat zbawiać
Musimy przestać wychodzić w przód, nie spoglądać w tył, zachować rytm
I nie mów mi, że za późno dziś, to tak jakbyś sam z siebie kpił
Każdy dzień to dziesiątki chwil, niekiedy już jedna wystarczy, by
Spełniać sny, ocierać łzy (cyk-cyk cyk-cyk)
To ty nakręcasz zegar, wahadło tyka i czeka
Choć czas to temat rzeka, reszta leży w twoich rękach
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: