03. Bez planu - Ojców tu nie ma [HipHop / RAP]
Автор: Bez Planu Official
Загружено: 2026-01-30
Просмотров: 285
Описание:
„Ojców tu nie ma” to utwór o braku, który przez lata był zbyt powszechny aby go nazywać. O ojcach fizycznie obecnych ale emocjonalnie nieosiągalnych. O domach w których było jedzenie i dach nad głową ale brakowało rozmowy, prowadzenia i poczucia bezpieczeństwa.
Ten numer nie szuka winnych i nie buduje prostych oskarżeń. Pokazuje mechanizm ciszy, zmęczenia
i nieobecności, która przechodzi z pokolenia na pokolenie. Opowiada o dzieciach, które musiały nauczyć się radzić sobie same - często z gniewem, koniecznością bycia twardym i dystansem zamiast języka emocji.
Utwór jest zapisem skutków, nie legendy. To historia o tym, jak brak wzorca wpływa na relacje, sposób kochania, reagowania i stawiania granic. O tym, że zrozumienie przyczyn nie usuwa ran ale może zatrzymać ich przekazywanie dalej.
To jeden z najbardziej ciężkich emocjonalnie momentów albumu - nie jako bunt, lecz jako próba nazwania tego, czego zabrakło i zaproszenie, by przerwać ciszę, zanim stanie się czyimś dziedzictwem.
#BezPlanu #hiphop #rap
------------------------------------------------------
Tekst:
Ojców tu nie ma
Choć często byli obok
I to jest różnica, która niszczy najbardziej
Ojców tu nie ma, choć siedzieli przy stole
Zmęczeni światem, nieobecni w rozmowie
Wracali późno albo nie wracali wcale
A my uczyliśmy się milczeć doskonale
Nie było rozmów o strachu i wstydzie
Było „weź się w garść” i „poradzisz sobie”
Pierwsze pytania zostawały bez odpowiedzi
Więc sami szukaliśmy ich na osiedlu
Patrzyłem na ręce, które miały prowadzić
Ale były zajęte walką o przetrwanie
Nie oskarżam — opisuję brak
Który potem bolał latami
Ojców tu nie ma
Zostawili ciszę zamiast słów
Ojców tu nie ma
Więc sami uczyliśmy się dróg
Ten brak wzbudził we mnie gniew
Bo gniew nie pyta, tylko pcha
Jak nikt cię nie uczy granic
Uczysz się ich przez ból
Nie wiedziałem, jak być spokojny
Wiedziałem, jak być twardy
Bo twardość była walutą
W świecie bez instrukcji
Krzyczałem zamiast mówić
Odsuwałem zamiast zostać
Bo nikt mi nie pokazał
Jak się nie bać bliskości
To nie jest bunt dla klimatu
To skutek pustki
Która rośnie, gdy nie ma
Kogo zapytać „jak?”
Ojców tu nie ma
A my niesiemy ten brak
W ruchach, w słowach
W tym, jak kochamy i ranimy
Dopiero z czasem zrozumiałem
Że oni też nie mieli wzorów
Byli synami ciszy
Tak samo jak my
Ale brak nie znika od zrozumienia
On tylko zmienia kształt
Jeśli się nim nie zajmiesz
Przekażesz go dalej
I to jest moment wyboru
Nie oskarżać, nie uciekać
Tylko nazwać to, czego zabrakło
Żeby nie robić tego samego
Ojcostwo to nie funkcja
To obecność
Nie siła, nie kontrola
Tylko odpowiedzialność za wpływ
Nie cofniemy domów bez rozmów
Ani dzieci wychowanych ciszą
Ale możemy przerwać łańcuch
Zanim znów kogoś zabraknie
Bo prawdziwa siła nie polega na tym
Żeby nie czuć
Tylko żeby umieć zostać
Gdy potrzeba
Ojców tu nie ma
Ale mogą się pojawić
Jeśli ktoś wreszcie nauczy się zostać
Zamiast znikać
Ten numer nie jest oskarżeniem
Jest zaproszeniem
Żeby nie powtarzać ciszy
© 2026 BezPlanuOfficial
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: