Toksyczny Tlen: Królowa Nocy
Автор: PANTERA NETWORK 🔱💲
Загружено: 2026-02-04
Просмотров: 33
Описание:
[Intro]
Zdejmij maskę.
W tym mieście dym smakuje jak metal.
Nie bój się... to tylko koniec.
Wciągnij to do płuc.
[Verse 1 - On]
Wchodzę w ten neonowy syf, gdzie tlen smakuje jak rdza,
Nasza historia to pętla, która wciąż na gardle drga.
Twoje słowa to kwas, co wypala dziury w moich snach,
Stoisz nade mną, gdy krztuszę się pyłem na tych dnie dnach.
Czuję ten zapach ozonu i spalonej gumy w powietrzu,
Zamykasz mnie w klatce zbudowanej z chłodnego deszczu.
Każdy oddech to walka, by nie zwymiotować tą pustką,
Jesteś moim jedynym wyjściem i moją najgorszą pułapką.
[Verse 2 - Ona]
Spójrz mi w oczy przez szybę, zobacz jak iskry tam gasną,
W moim królestwie cieni robi się coraz bardziej ciasno.
Jestem mgłą w twoich żyłach, co krzepnie i odbiera siły,
Moje palce na twojej szyi dawno już zakrzepły i zsiniały.
Dawkuję ci azot, karmię cię dymem z moich ołtarzy,
Patrzę jak bladość i strach wykwitają na twojej twarzy.
To nie jest miłość, to proces chemiczny rozkładu duszy,
Zanim świt wstanie, twój opór w moich dłoniach się skruszy.
[Chorus]
TOKSYCZNY TLEN! PALI PĘCHERZYKI MOICH PŁUC!
TWÓJ CIEMNY BLASK, ZMUSZA MNIE BYM PRZED TOBĄ KUCŁ!
KRÓLOWA NOCY W KORONIE Z POTŁUCZONEGO SZKŁA!
ZATRUTY TOAST, KREW NA WARGACH, KONIEC NASZEGO DNIA!
DUSZĘ SIĘ TOBĄ, JAK SMOGIEM NAD MARTWYM MIASTEM!
TRZYMASZ MNIE MOCNO, JESTEŚ MOIM OSTATNIM ZATRZASKIEM!
[Verse 3 - On]
Widzę krew w swojej ślinie, metaliczny posmak na zębach,
Błądzę po twoich mrocznych, przeklętych i zimnych głębiach.
Zabierasz mi rytm serca, dajesz w zamian arytmię i lęk,
Słyszę w głowie tylko ten wysoki, piskliwy, martwy dźwięk.
Mój świat to teraz beton, dym i twoja lodowata dłoń,
Wciągasz mnie pod powierzchnię, w swoją bezdenną toń.
To nie jest sen, to fizyczny ból w klatce piersiowej,
Zamarzam w tej mgle, w tej ciszy pośmiertnej i nowej.
[Verse 4 - Ona]
Poczuj jak ciśnienie rośnie, jak pękają drobne naczynia,
To ja jestem tą siłą, która cię w cień teraz zmienia.
Nie szukaj ratunku w filtrach, maska to tylko dekoracja,
Dla twojej wolności to jest ostateczna, krwawa kastracja.
Będziesz wdychał mój gniew, póki nie stracisz przytomności,
Zbuduję tron z twoich złamanych, kruchych, białych kości.
Noc nas pochłania, zostaje tylko zapach siarki i potu,
Dla nas obojga nie ma już stąd powrotnego lotu.
[Bridge]
Mój oddech... (Twój wyrok)
Twoja krew... (Mój napój)
Błagam, przestań... (Dopiero zaczynam)
Wszystko płonie... (To ja jestem ogniem)
Tlen... (Mocniej!)
Zabij mnie wreszcie! (Już jesteś martwy w środku)
[Chorus]
TOKSYCZNY TLEN! PALI PĘCHERZYKI MOICH PŁUC!
TWÓJ CIEMNY BLASK, ZMUSZA MNIE BYM PRZED TOBĄ KUCŁ!
KRÓLOWA NOCY W KORONIE Z POTŁUCZONEGO SZKŁA!
ZATRUTY TOAST, KREW NA WARGACH, KONIEC NASZEGO DNIA!
[Outro]
System zatrzymany.
Poziom tlenu: zero.
Witaj w mojej wieczności.
Śpij.
#toksycznytlen #królowanocy #darkphonk #phonkvibes #industrial #polskamuzyka #trapmetal #mrok #cyberpunk #darkaesthetic #toxiclyrics #muzyka #horrorcore
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: