Lunarny Obłęd
Автор: PANTERA NETWORK 🔱💲
Загружено: 2026-02-07
Просмотров: 23
Описание:
Intro]
Nie patrz w górę.
Tam nic nie ma.
Gwiazdy dawno wypaliły się ze wstydu.
Został tylko on.
I ja.
[Verse 1]
Stoję przed lustrem, ale odbicie nie pasuje do wzoru,
Twarz, którą widzę, nabiera barw ciemnego koloru.
Cienie w moim pokoju wydłużają się i łapią mnie za nogi,
Zgubiłem klucz do domu, zgubiłem sens, zgubiłem bogi.
Szepty w mojej głowie są głośniejsze niż krzyk na ulicy,
Jesteśmy sami w tej wielkiej, zimnej i głuchej kostnicy.
Wspomnienia tną jak szkło, ranią dłonie przy każdym dotyku,
Topię smutek w ciszy, w tym cholernym, martwym nawyku.
[Verse 2]
Nagle czuję zmianę, krew zaczyna szybciej krążyć w żyłach,
To, co trzymałem na łańcuchu, rośnie w niewyobrażalnych siłach.
Zwierzęcy instynkt wyostrza wzrok, widzę w ciemności jak kot,
Gotowy do skoku, gotowy na swój ostatni, wysoki lot.
Zapach strachu unosi się w powietrzu, słodki i lepki,
Moje sumienie rozpada się na małe, nic nieznaczące zlepki.
Nie jestem już ofiarą, która chowa się w kącie ze łzami,
Teraz to ja rozdaję karty między tymi betonowymi ścianami.
[Chorus]
KRWAWY KSIĘŻYC WCHODZI W ZENIT, PALI MOJE OCZY!
ZGASŁE GWIAZDY PATRZĄ, JAK MROK Z JASNOŚCIĄ SIĘ TROCZY!
JESTEM DRAPIEŻNIKIEM, KTÓRY ZRYWA WSZYSTKIE TAMY!
OTWIERAM SZEROKO DO PIEKŁA ZARDZEWIAŁE BRAMY!
TO NIE JEST SEN, TO MOJA PRAWDZIWA, DZIKA TWARZ!
UCIEKAJ PÓKI MOŻESZ, PÓKI JESZCZE CZAS MASZ!
[Verse 3]
Chodnik pod moimi stopami zamienia się w teren łowiecki,
Każdy twój oddech, każdy twój ruch jest dla mnie zbyt dziecięcy.
Czuję głód, którego nie zaspokoi żaden ludzki pokarm,
Idę przez mgłę, niosąc ze sobą ten potworny, nocny gwarn.
Pazury same wysuwają się z palców, szukając oparcia,
To jest moment ataku, moment totalnego otwarcia.
Miasto śpi nieświadome, że bestia zerwała się ze smyczy,
Nikt cię nie usłyszy, nikt nie przyjdzie, nikt nie policzy.
[Bridge]
Cisza...
Słyszysz to bicie serca?
To nie twoje.
To koniec.
Bestia jest głodna.
Bestia musi jeść.
Księżyc mi wybaczy.
Ty nie musisz.
[Verse 4]
A potem wszystko gaśnie, adrenalina opada jak kurz na wietrze,
Zostaję sam na środku drogi, w tym lodowatym powietrzu.
Nie ma już gniewu, nie ma głodu, jest tylko wielka pustka,
Moja dusza jest sucha, wypalona, martwa i chrustka.
Patrzę w niebo, gdzie kiedyś świeciły miliony konstelacji,
Teraz widzę tylko czarną dziurę bez żadnych relacji.
Jestem królem nicości, władcą popiołów i cichego żalu,
Zostawiam ten świat, by spłonął w swoim własnym balu.
[Chorus]
KRWAWY KSIĘŻYC WCHODZI W ZENIT, PALI MOJE OCZY!
ZGASŁE GWIAZDY PATRZĄ, JAK MROK Z JASNOŚCIĄ SIĘ TROCZY!
JESTEM DRAPIEŻNIKIEM, KTÓRY ZRYWA WSZYSTKIE TAMY!
OTWIERAM SZEROKO DO PIEKŁA ZARDZEWIAŁE BRAMY!
[Outro]
Już po wszystkim.
Światło zgasło.
Został tylko chłód.
I ja...
Sam ze sobą.
#lunarnyobled #darkphonk #sunoai #polskirap #darkaesthetic #horrorcore #dlaciebie #viralpoland #phonk #mrok #trapmetal #bestia #nowosc #moody #aiart
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: