Pracownicy Lidla i Biedronki w panice. Mogą stracić pracę w każdej chwili | Powiększenie
Автор: Powiększenie
Загружено: 2019-01-05
Просмотров: 153
Описание:
#Powiększenie,#PracownicyLidla, #Biedronki, #panice, #Mogą, #stracić, #pracę, #każdej, #chwili
Dzięki za oglądanie! Jeśli lubisz wideo, zdobądź je i udostępnij znajomym. Jeśli chcesz więcej wiadomości, zasubskrybuj kanał! Kliknij tutaj, / @powiekszenie-hz8yg Lidl i Biedronka są dziś w Polsce potentatami w branży spożywczej. To one nadają ton na rynku, a klienci wnikliwie śledzą cotygodniowe gazetki promocyjne. Przyszłość sieci dyskontów nie rysuje się jednak w kolorowych barwach. Co ciekawe, nie chodzi o złe prognozy ekonomiczne. Lidl i Biedronka są nie tylko największymi sieciami dyskontów spożywczych w naszym kraju. W sklepach tych marek pracę odnajdują tysiące Polaków, od małych miasteczek i wsi po aglomeracje.Praca na kasie zagrożona. Lidl i dyskonty z największym odsetkiem kasjerów pełnych obaw. Dlaczego? Zatrudnienie w handlu, jeszcze kilka lat temu nie przynoszące społecznego uznania, znajduje kolejnych zwolenników. Sieci dyskontów, ale i hipermarketów oferują swoim pracownikom umowy o pracę, świąteczne benefity, premie, o czym wiele branż umysłowych, czy tzw. „budżetówka” od lat może tylko pomarzyć. Zatrudnieni w handlu mają jednak istotne obawy co do swojej zawodowej przyszłości. Z badania przeprowadzonego przez firmę Proxi.cloud i Grupę Mobilną Qpony-Blix wynika, że grubo ponad połowa pracowników dyskontów obawia się utraty pracy w wyniku rozpowszechnienia… kas samoobsługowych. W serwisie Money.pl czytamy, że odsetek pracowników dyskontów, którzy obawiają się utraty pracy jest najwyższy w właśnie w tej grupie sklepów(84 procent). Sytuacja jest praktycznie „czarno-biała” – bez zdania w sprawie automatycznych kas jest 5 proc. badanych. Nie oznacza to wszak, że pracownik kas jest dziś wymierającym zawodem. W branży brakuje pracowników, co doskonale widać chociażby w soboty poprzedzające niedziele niehandlowe. Sieci z trudem dzielą wówczas pracę kasjerów, którzy na tej samej zmianie kierowani są również do rozładunku towaru. Jak wygląda wskaźnik w przypadku hipermarketów? Niezależnie od wielkości miejscowości obawy wśród obsługi największych sklepów potwierdza ok. 71 proc. ankietowanych. A więc blisko trzech z czterech przepytanych. W tej grupie najpopularniejsze marki to Tesco, Auchan czy Leclerc. Tylko nieznacznie lepiej jest w supermarketach – tam prawie połowa kasjerów (51 proc.) ma poczucie zagrożenia. : – Kasjerzy zauważają, że konsumenci coraz częściej korzystają z kas samoobsługowych, które usprawniają zakupy. Dlatego, moim zdaniem, te obawy są jak najbardziej słuszne. Jednak odejście od tradycyjnej obsługi na dużą skalę na pewno nie nastąpi w ciągu najbliższych kilku lat. Ten proces potrwa znacznie dłużej, bo wielu klientów, zwłaszcza starszych, nie zrezygnuje tak łatwo z dotychczasowych przyzwyczajeń – przewiduje Marcin Lenkiewicz, wiceprezes Grupy Mobilnej Qpony-Blix, która przeprowadziła ankiety w blisko 130 sklepach w 27 małych i dużych miejscowościach.
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: