Karate Tiger LEKTOR No Retreat No Surrender 1 Bez Odwrotu Jean Claude Van Damme PL Blu Ray
Автор: MY VHS COLLECTION
Загружено: 2021-07-12
Просмотров: 3398
Описание:
Jason Sillwell jest zagorzałym fanem Bruce'a Lee. W życiu przyświecają mu dwa cele: dorównać swemu idolowi i pomścić ojca pokonanego przez nieczysto walczącego Rosjanina. Zapisuje się na kurs karate prowadzony przez mistrza USA, Iana Reilly'ego. Intensywny trening pomoże mu rzucić wyzwanie nowo kreowanemu mistrzowi, Ivanowi (Jean-Claude Van Damme). Jeśli Jason przegra tę walkę, przegra całe swe życie.
No Retreat No Surrender '86 LEKTOR PL Jean-Claude Van Damme
4K Blu-ray UHD Ultra HD Karate Tiger Remastered 60fps HDR Dolby Vision HDR10 HDR+ HDR10+
Bez odwrotu (tytuł oryg. No Retreat, No Surrender, tytuł alternat. Karate Tiger) – film akcji, nakręcony w koprodukcji amerykańsko-hongkońskiej w roku 1986, w Europie znany także pt. Karate Tiger.
Film znany jest jako jeden z pierwszych z udziałem belgijskiego sportowca-aktora Jeana-Claude’a Van Damme’a.
Istnieją dwie wersje filmu – amerykańska i brytyjska (lub europejska); druga z nich jest przemontowana i, opinią wielu, przypomina film demo. W obu wersjach wykorzystano zupełnie różny temat muzyczny – w pierwszej jest to utwór „Hold On To That Vision” z repertuaru Kevina Chalfanta, w drugim zaś „Stand On Your Own” Joego Torono.
Recenzja Andrzeja Tomaszewskiego
Jean-Claude Van Damme nie miał łatwych początków kariery. Wystąpił w kilku francuskich produkcjach, po czym próbował swoich sił w USA. Łapał się różnych dodatkowych fuch, żeby przetrwać. W pewnym momencie udało mu się osiągnąć jak na tamten czas spory sukces. Młody karateka otrzymał pracę jako sparingpartner legendy – Chucka Norrisa. Chłopaki sporo trenowali, a Belg w przerwach dowiedział się paru rzeczy na temat biznesu filmowego. Razem występowali nawet przed kamerami (reportaż i sparing z niemieckiej telewizji). W końcu Chuck dał mu rolę statysty w filmie „Zaginiony w Akcji” (1984). Niestety trudno tam go dostrzec. Podobnie się miała sytuacja z filmem „Predator” (1987), sceny z JCVD wycięto. W końcu stało się. Początkujący aktor dostał swoją pierwszą większą rolę jako twardy Rosjanin w filmie „Bez Odwrotu” (1986), która do dziś jest uważana za jego profesjonalny debiut.
Trzeba z góry przyznać, że „No Retreat, No Surrender” to jeden z klasycznych sztosów lat 80-tych. Przemieliłem ten tytuł tyle razy w dzieciństwie, że sentyment do niego mam ogromny. Pomimo tego, że pamiętam każdą scenę doskonale, postanowiłem sobie go odświeżyć. Powodem jest oczywiście pisanie recenzji. Chciałem sprawdzić jakie odniosę wrażenie po tylu latach. Wniosek po seansie jest taki, że produkcja nic na duszy nie straciła. Oczywiście jest sporo niedociągnięć, ale trudno, żeby nie było. Nie ma to jednak dużego znaczenia w momencie kiedy „czujemy”, że nam się podoba. A to co serducho mówi jest najważniejsze i na tym się tutaj skupiam.
Głównym producentem filmu była firma Seasonal Film Corporation. Dla tych co nie czają bazy – odpowiadała ona za wiele tytułów z Hong Kongu. Za te najpopularniejsze w Polsce można uznać „Węża w Cieniu Orła”, czy „Pijanego Mistrza” z 1978 roku. Czyli tytuły, które zrobiły z Jackie Chana gwiazdę. I dokładnie ta ekipa ludzi zarządzających postanowiła podbić rynek w USA. Na pomysł filmu wpadło dwóch dyrektorów, Ng See-Yuen i Corey Yuen, którzy razem czuwali nad produkcją „Gry Śmierci II” (1978). Umówili się, że tym razem ten drugi będzie pierwszym reżyserem. Do napisania scenariusza został zatrudniony Keith W. Strandberg. Facet miał czarny pas w Karate, co więcej zdobył licencjat w dziecinie języka chińskiego, literatury i wychowania fizycznego. To były solidne podstawy, mógł się dzięki swojej znajomości języka bez problemu dogadać z reżyserami.
Tytuł roboczy nowej produkcji brzmiał „Ring Of Truth” („Ringowa Weryfikacja”). Dopiero później został przemianowany na „No Retreat, No Surrender”. Strandberg cały czas dopisywał sceny i poprawiał scenariusz, nawet na planie filmowym. W końcu do produkcji zaangażowano aktorów, gdzie sporo z nich miało do czynienia ze sztukami walki. Jednym był Peter Cunningham, siedmiokrotny Mistrz Świata Kickboxingu, który ma swoje miejsce w Galerii Sław. Podobno podczas realizowania finałowych scen JCVD dwukrotnie go znokautował i nie był zbyt uprzejmy. Chciał mu udowodnić, że jest lepszy. W sumie miał wtedy drużynowe Mistrzostwo Europy w Karate. Ciekawa historia, zresztą nie jedyna, bo na brak pohamowania z jego strony podczas sekwencji walki narzekało kilka osób. J-C jeździł na planie takim gruchotem, że obsada wielokrotnie pomagała mu w pchaniu, żeby uruchomić silnik. Jednym słowem, było ciekawie. No, takie początki.
Myślę, że „Karate Tygrys” (piracki tytuł) swój niepowtarzalny klimat zawdzięcza również muzyce autorstwa Paula Gilreatha i Franka Harrisa. Soundtrack przedostał się do świadomości fanów na stałe. Zresztą wiem po sobie, często słucham kawałka „Hold On The Vision”. Mega motywacja. Polecam Wam obejrzeć lub wrócić do tego klimatu. Tu jest dusza, legenda Bruce’a Lee została podtrzymana. Fajnie też zobaczyć JCVD w swoim debiucie. Dziewiątka.
Ocena: 9/10
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: