Innowacyjne terapie chorób zapalnych jelit
Автор: Menedżer Zdrowia
Загружено: 2024-02-09
Просмотров: 574
Описание:
Ponad sto tysięcy osób w Polsce zmaga się z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit. Część z nich wymaga nowoczesnych, biologicznych terapii. Czy mają do nich dostęp? O tym mówił prof. Jarosław Reguła.
Nieswoiste choroby zapalne jelit najczęściej dotykają osoby młode. Zaliczymy do nich chorobę Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego i mikroskopowe zapalenie jelita.
Mogą powodować uciążliwą biegunkę i inne objawy ogólne, które wielokrotnie uniemożliwiają chorym codzienne funkcjonowanie. Zdarza się, że doprowadzają nawet do kilkudziesięciu wypróżnień (w dzień i w nocy), uniemożliwiając wyjście z domu i podjęcie codziennych obowiązków.
Czy chorzy z nieswoistymi zapaleniami jelit mają w Polsce dostęp do nowoczesnych terapii, które są oferowane pacjentom w krajach Unii Europejskiej?
To pytanie zadaliśmy podczas Priorytetów w Ochronie Zdrowia 2024 prof. dr. hab. n. med. Jarosławowi Regule, specjaliście chorób wewnętrznych i gastroenterologii, kierownikowi Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii oraz I Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Onkologii Klinicznej CMKP, konsultantowi krajowemu w dziedzinie gastroenterologii.
– Pacjentów z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit mamy w Polsce ponad sto tysięcy. Nowoczesne, innowacyjne leczenie jest stosowane u blisko 10 proc. tych chorych. Choć jest ono potrzebne zdecydowanie większej grupie pacjentów – stwierdził prof. Reguła, wyliczając, że „do 20 proc. pacjentów, np. z chorobą Leśniowskiego-Crohna, będzie wymagało innowacyjnego leczenia biologicznego”.
– Te odsetki w Polsce są niższe niż w krajach zachodnich, między innymi w związku z kryteriami leczenia lekami innowacyjnymi, które sprawiają, że trzeba być trochę bardziej chorym niż w krajach zachodnich, żeby je dostać – wyjaśnił ekspert.
Ale generalnie sytuacja jest całkiem dobra.
Mamy dostęp do prawie wszystkich preparatów, które są stosowane w krajach zachodnich – do leków dożylnych, podskórnych, tych nowoczesnych, a także do tabletek – preparatów małocząsteczkowych – dla pacjentów z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego. Leczenie to jest dostępne bezterminowo. Co jest o tyle ważne, ponieważ do niedawna było tak, że leczenie było refundowane przez rok albo dwa i następnie trzeba było leki odstawić. Można było do niego wrócić przy następnym rzucie choroby. To było nieludzkie, ponieważ wiadomo, że nieswoiste choroby zapalne jelit to schorzenie na całe życie... Zatem czekanie do momentu, kiedy pacjentowi znowu się pogorszy, żeby znowu zacząć go leczyć, było absurdalne. Na szczęście leczenie może być kontynuowane tak długo, jak trzeba, i bezterminowo.
Leki, których nam jeszcze brakuje, to pojedyncze cząsteczki. Poza tym pojawiają się nowe leki. Chcielibyśmy mieć oczywiście jak największy wybór, tak żeby leczenie można było personalizować, czyli dobierać lek dla potrzeb pacjenta, postaci choroby, z którą się zmaga. I do tego, żeby mieć pełną gamę tych wszystkich leków potrzebna jest jedna czy dwie cząsteczki, które – miejmy nadzieję – pojawią się w ciągu najbliższego roku.
Innowacyjne leki dostępne są zatem w programach lekowych i możemy je stosować.
Natomiast organizacyjnie stosowanie innowacyjnych leków w programach lekowych jest dosyć trudne. Utrudnia nam pracę biurokracja, a konkretnie stosowanie tzw. systemu monitorowania programów terapeutycznych SMPT. Jest to system służący rozliczaniu, przeklinany przez nas, lekarzy, ponieważ musimy dublować dane medyczne, w tym badania laboratoryjne, przepisywać je z danych szpitalnych do tego systemu.
– Apelujemy o to, żeby, żeby ten system zlikwidować albo drastycznie uprościć, bo zajmuje nam mnóstwo czasu, wymaga dodatkowego personelu, a poza rozliczaniem niczemu nie służy. Rozliczanie można robić prościej – powiedział prof. Jarosław Reguła.
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: