Patologia - TheDevilVisionHUB - Brutalna Prawda o Społeczeństwie | Mroczny Rap | Prawda o Ludziach
Автор: The Devil Vision HUB
Загружено: 2026-01-25
Просмотров: 72
Описание:
Mocny i bezkompromisowy obraz współczesnej patologii społecznej, wychodzącej daleko poza ramy blokowisk. Opowieść o świecie, gdzie wartości zastąpiły lajki, a przemoc domową zagłusza się kolejnym kredytem i ucieczką w wirtualną rzeczywistość.
--------------------------------------------------------------------------------------------
💬 Daj znak po sobie w komentarzu!
🔗 ZNAJDŹ WIĘCEJ MUZYKI NA KANALE POPRZEZ PLAYLISTY:
🔴 Wszystkie nutki kanału: • Cała muzyka TheDevilVisionHUB
🔴 Mroczny RAP: • Mroczny RAP
🔴 Mroczny TRAP: • Mroczny TRAP
🔴 Jeśli słuchasz na telefonie - lista shorts: • Shorts
🔴 Wspieraj kanał - subskrybuj: / @thedevilvisionhub
Słuchaj swoich ulubionych nutek także na wybranej platformie (Spotify, Tidal, Apple music i inne):
https://linktr.ee/thedevilvisionhub
---------------------------------------------------------------------------------------------
✒️ Tekst utworu:
Wychowany między klatką a klatką piersiową
gdzie sąsiad zna twoje długi lepiej niż twoją osobowość
dzieci uczą się przeklinać szybciej niż czytać
bo tu każde słowo "kurwa" to jak kask na obliczu wstydu
miasto wciska się w płuco, pluje pyłem w drogi oddechowe
windy cuchną snem, w którym nikt nie wychodzi zdrowy
blok ma więcej kamer niż empatii na kilometr
patrzą jak biją nastolatka, nikt nie drgnie nawet o milimetr
tłum modli się do promocji, nie do wartości
w kościołach liczą tacę, nie człowieczość, tylko ilość gości
na wyborach selfie, na protestach stories
wszyscy twardzi w komentarzach, w realu wtapiają się w tło jak foli
tu autorytetem jest ten, co ma leasing na furę
nie ten, co ogarnia psychę, kredyt i własną kulturę
każdy łapie lajki, nie łapie oddechu
lecą w dół jak pety po balkonie, prosto w kolejną ucieczkę z lęku
dziecko z ADHD diagnozowane przez ciotki z fejsa
"wyłącz telefon" – mówi matka, scrolując nienawiść z miasta
ojciec przesiąknięty zmęczeniem jak kanapa w browar
wraca z pracy tak pusty, że nawet krzyk w domu nie ma odbiorcy
Tu marketing sprzedaje ci kompleksy na raty
"kup sobie pewność siebie", w gratisie strach przed porażką jak taty
seriale uczą jak kochać toksycznie i gładko
w realu kłótnie brzmią jak dźwięk talerzy spadających na podłogę z nadzieją
psy szczekają na sireny, sireny wyją co noc
statystyka gwałci empatię, bo liczby łatwiej przetrawić niż czyjąś rozpacz
na terapię wstyd się przyznać, na wódkę – jest powód zawsze
"facet ma być twardy" – powtarza gość, co za chwilę znów bije własne dziecko w łazience
polityk w telewizji zmienia twarz jak filtr na zdjęciu
obiecując raj, w którym pacjent z zawałem czeka na korytarzu z lękiem
"rodzina jest święta" – krzyczą, gdy liczą głosy
a samotna matka na kasie składa siebie z kawałków co noc, bez oklasków, bez postów
szkoła wciska daty, nie uczy jak nie zwariować
dzieci liczą kalorie, nie liczą na dorosłych, bo ci toną w korpo-słowach
na przerwach bullying jak cichy sporty walki
psycholog ma grafik pęknięty jak kręgosłup tej całej bajki
tu każdy ma opinię, nikt nie ma czasu na myślenie
masz być szybki jak światłowód, choć duszę masz w trybie EDGE i przeciążenie
miłość to produkt, przyjaźń to kontakt
wymienny jak karta w telefonie, wycieralny jak ślad po łzach na podkład
Na ulicy mural krzyczy o wolności, obok billboard o kredycie
oba kłamią po swojemu, jeden farbą, drugi drobnym druczkiem w życiorysie
starsi plują na młodych, że leniwi, że szkło w oczach od ekranów
zapominając, że sami kiedyś wierzyli w cudze slogany, w inne kanały
dziś hejt to waluta, którą opłacasz wstęp do strefy VIP
gdzie szacunek jest towarem deficytowym,
jak czysta woda w studni bez klip
znieczulica to nie choroba, to ewolucyjny pancerz na te czasy
przechodzisz obok tragedii, klikając "pomiń", by nie wypaść z trasy szukamy Boga w zasięgach, a diabła w cudzych błędach
choć sami mamy ręce brudne od trzymania się kurczowo krawędzi
w pędach algorytm mieli sumienia, wypluwa zysk bez żadnej iluzji
człowiek człowiekowi wilkiem, ale tylko w bezpiecznej, cyfrowej fuzji beton nas urodził, beton nas wchłonie, cykl bez litości i braw zostanie po nas tylko login i hasło, zero kości, zero spraw
#patologia #thedevilvisionhub #rapzprzekazem #krytykaspołeczna #blokowisko #polskirap #patusy
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: