Adam$ky - TANK (Prod. by Munek)
Автор: Adam$ky
Загружено: 2026-02-10
Просмотров: 137
Описание:
Tekst/Wokal: Adam$ky
Edycja & Mix/Master: Adam$ky
Kamera: FOOX
Montaż Video: Adam$ky
Okładka Video: FOOX
Beat: Prod. by Munek
____________________________________
Social media:
Adam$ky
/ adam.cwiklinski.980
/ notakityp
FOOX
/ 12khmjfa38e
/ foox_whiteboy
____________________________________
TEKST:
Witamy w naszej audycji
Prosimy nie regulować odbiorników
Dzisiaj mamy dla was cos specjalnego...
W górę szkło,
butla za butelką pękały jak moje serce.
Kurwa, nie cierpię jak cierpię.
Chciałem znaleźć swoje miejsce, w którym będę mógł coś więcej,
dlatego pracuję ciężej.
Stale pod górę wciąż stać mnie na szczerość,
że chciałbym fortunę — i nie drogą furę,
a tylko kobietę, która da mi wierność
Choć czasem się czuję jak jebane ścierwo,
to w chuj pracuję — melodie na tune
rozpłyną się w tłumie, by zrobić rozpierdol.
Rozniecam, kurwa, ten ogień, bo sam się jaram
i jaram to niczym inferno.
Robię co czuję, a jak nie rozumiesz, to tu nie pasujesz
i twoją opinię uważam za zbędną.
Głodny wciąż tworzę, bo w życiu mi rap gra,
robię muzykę, bo kocham muzykę
i pizgam to gówno wciąż w za dużych dawkach.
Paru nielicznych, co zostali przy mnie,
co liczyłem na nich — policzę na palcach.
Ziomki na weekend, co mieli mnie w piździe,
już nie ma mnie dla nich — została im flaszka.
Szczery do bólu, z bólem to znam się
już chyba za bardzo,
bo obcowałem z porażką.
Na stałe związany z kartką,
maluję przyszłość jak Van Gogh.
W drodze po sukces —
nie jest to żadną jebaną fantazją,
tylko konsekwencja.
Zabiorę co moje i zobaczysz wkrótce,
to tylko formalność, yeee.
Wszystko postawiłem na tę jedną kartę,
czuję, że mam nóż na gardle,
no bo porażka nie wchodzi w grę.
Droga na szczyt zawsze prowadzi przez parter,
wolnym krokiem gonię szansę,
aż na głowę spadnie money rain.
Seria ciosów — byłem tankiem,
kiedy los rzucał na pastwę.
Tyle razy już upadałem,
miałem w ustach krew.
Dzisiaj wszystko chodzi sprawnie,
trzymam, kurwa, dobrą passę,
pokażę ci jak się kaszle — the best of the game.
Robię to gówno jak nikt,
wywijam numery dla was jak Andy.
Już tyle razy zachlałem za błędy,
że nigdy nie będę w stu procentach trzeźwy.
Nie robię przerwy, wbijając się na bębny,
tłumione emocje zamieniam w piosenki.
Muza jak paliwo — stale mnie nakręca,
jak widać, chłopaku, nie brakuje werwy
Nie dali żadnych powodów, by zostać czarno na białym,
ściemniali jak w oksach.
W miłości nie było szczęścia,
z dupami kosze za koszem jak Gortat.
Nie gramy w tej samej lidze
i możesz mi mówić, że jebany prostak.
Rozjebię ten biznes,
to na pełnej piździe — jestem VIP, żadna amatorka.
Wszystko postawiłem na tę jedną kartę,
czuję, że mam nóż na gardle,
no bo porażka nie wchodzi w grę.
Droga na szczyt zawsze prowadzi przez parter,
wolnym krokiem gonię szansę,
aż na głowę spadnie money rain.
Seria ciosów — byłem tankiem,
kiedy los rzucał na pastwę.
Tyle razy już upadałem,
miałem w ustach krew.
Dzisiaj wszystko chodzi sprawnie,
trzymam, kurwa, dobrą passę,
pokażę ci jak się kaszle — the best in the game.8
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: