Tatry zimą. Ciemniak, Krzesanica i Małołęczniak i Widmo Brockenu.
Автор: Z misiem na wycieczce
Загружено: 2024-12-27
Просмотров: 135
Описание:
Wycieczka bez czekanów i kasków. Komunikat lawinowy 1.
Śniegu jak na lekarstwo więc pozwoliliśmy sobie zjechać w żlebie
Nie jest to wzór do naśladowana.
Podejście od Doliny Kościeliskiej (czerwonym szlakiem) nie jest wymagające technicznie. Po minięciu Piecyka warto założyć raczki, a kiedy śnieg będzie mocno zbity to konieczne są raki i czekan. Na załączonym obrazku nie było takiej konieczności.
Widmo Brockenu to rzadki widok. Wiele osób w sprzyjającą widmu pogodę nie wychodzi w góry. Poranne zachmurzenie i mgły nie zawsze się rozejdą aby przy pełnym słońcu odbić cień na chmurach.
Najbardziej niebezpiecznym miejscem na szlaku jest przejście granią Krzeszanicy. Kiedy tworzą się dechy śnieżne nie można oddalać się od grani, ale nie można też zbytnio zbliżać się do niej, aby nie odpaść wraz z nawisem.
Małołęczniak otwiera widok na Giewont. Jeśli nie ma zagrożenia lawinowego można zejść niebieskim szlakiem na Przysłup Miętusi. Kobylarzowy żleb nie jest bezpieczną droga powyżej 2 stopnia lawinowego. Widoczne łańcuchy na obrazku są wówczas zasypane, a brak umiejętności posługiwania się czekanem grozi szybkim zjazdem do stóp Kobylarza. Obecny warun pogodowy umożliwił dupuzjazd - ale nie jest to wzór do naśladowania jeśli to jest początek przygody z zimą w tatrach. Tatry to nie plac zabaw.
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: