Ucieczka z opuszczonej kopalni | Opuszczona KWK Kazimierz Juliusz
Автор: Ziomek Explorator
Загружено: 2025-12-05
Просмотров: 1930
Описание:
Inne moje social media + social media chłopaków
/ @urbexwithpassion
/ @dzejclimbing
https://www.instagram.com/ziomek_expl...
0:00 intro
0:16 wejście
2:23 maszynownia
2:37 trasa do nadszybia
3:40 wejście do nadszybia
4:20 Nadyszbie
10:18 przejście do cechowni
10:42 Lampowniahttps://www.instagram.com/ziomek_expl...
12:49 szatnie łańcuszkowe
14:04 kamerka hehe
14:30 znowu szatnie łańcuszkowe
15:09 cechownia - Część biurowa
16:13 dyspozytornia
17:05 część biurowa ciąg dalszy
22:07 piwnica części biurowej
24:37 trasa do głównej części cechowni
24:48 główna część - pomieszczenia poboczne
26:30 główna część - szatnia
27:28 klatka schodowa na lampownie
27:46 Ups
27:51 Lampownia po raz drugi
28:13 szatnie łańcuszkowe po raz drugi
28:31 główna część cechowni
28:54 ucieczka po odpaleniu alarmu
32:13 opuszczenie terenu
32:21 tajemnicze wycie
32:31 Ochrona
32:47 słowa na koniec i ostatnia wizyta
33:30 Koniec
Historia KWK Kazimierz-Juliusz
KWK Kazimierz-Juliusz była jedną z najbardziej charakterystycznych kopalni na Śląsku, a jej losy mocno odcisnęły się w życiu mieszkańców Sosnowca. Jej początki sięgają przełomu XIX i XX wieku, kiedy w regionie intensywnie rozwijał się przemysł ciężki. Początkowo działały tu dwa osobne zakłady – Kazimierz i Juliusz – które dopiero później połączono w jeden kompleks górniczy.
Przez dziesięciolecia kopalnia była sercem lokalnej społeczności. Dawała pracę tysiącom górników, a całe dzielnice budowały swoją tożsamość wokół tego, co działo się „na grubie”. W czasach PRL-u zakład należał do najważniejszych w regionie pracował pełną parą, fedrując węgiel niemal bez przerwy, a górnictwo było jedną z podstaw gospodarki.
Po 1989 roku przyszły jednak trudne zmiany. Spadek zapotrzebowania na węgiel, rosnące koszty wydobycia i restrukturyzacja górnictwa sprawiły, że kopalnia zaczęła mieć coraz większe problemy finansowe. Mimo wielu prób ratowania zakładu, ostatecznie zapadła decyzja o jego likwidacji.
W 2015 roku zakończono fedrowanie. Ostatni wózek węgla wyjechał na powierzchnię, a górnicy po raz ostatni zjechali pod ziemię. Dla wielu była to chwila symboliczna — koniec pewnej epoki i zamknięcie ważnego rozdziału w historii miasta.
Dziś KWK Kazimierz-Juliusz pozostaje przede wszystkim wspomnieniem ciężkiej pracy, solidarności i śląsko-zagalębiowskiej tradycji górniczej. Choć zakład już nie działa, w pamięci mieszkańców nadal żyje jako miejsce, które przez ponad sto lat kształtowało codzienne życie ludzi i całej okolicy.
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: