Miało być lekko... a ledwo doszliśmy! Ostatni szlak - Dolina Pięciu Stawów bez dzieci TATRY 2025
Автор: kartka z pamiętnika - karawaning i podróże
Загружено: 2025-08-03
Просмотров: 3218
Описание:
To była nasza ostatnia górska trasa tego wyjazdu. Bez dzieci, tylko my i szlak. Mimo dnia przerwy po Czerwonych Wierchach, czujemy w nogach każdy metr. Nie mamy już tej świeżości, a podejścia bolą bardziej niż zwykle. Ale ciągnie nas jeszcze jedno miejsce – Dolina Pięciu Stawów.
Ruszamy z rana, najpierw przez las, potem ostro pod górę. Cisza, tylko własny oddech i szum potoku. Docieramy do stawów – pięknie jak zawsze, ale w głowie już czai się myśl: „A przed nami jeszcze Świstówka”.
Przejście do Morskiego Oka daje w kość. Schodzimy w milczeniu, skupieni, zmęczeni, ale uparci. Na szlaku niewiele osób, jakby góry też robiły się coraz cichsze. W końcu docieramy do Morskiego Oka – tam dopada nas zmęczenie pełną mocą. Jeszcze tylko asfalt w dół...
To nie była łatwa wycieczka. Ale była potrzebna. Żeby domknąć ten wyjazd. Żeby zostawić w Tatrach resztkę zmęczenia i zabrać ze sobą to, co najważniejsze – wspomnienia.
📍Dolina Pięciu Stawów – Świstówka – Morskie Oko – Palenica
🎒Bez dzieci
🥾 Zmęczeni po Czerwonych Wierchach
🏁 Ostatnia trasa tego wyjazdu
💬 „To już koniec. I szkoda.”
instagram:
/ photo_kartkazpamietnika
Zacznij wspierać nasz kanał, a dostaniesz te bonusy:
/ @kartkazpamietnika
mail:
[email protected]
rozdziały:
00:00 – Start
04:47 – Zaczynamy wspinaczkę
12:33 – Wodospad Siklawa
14:39 – Dolina Pięciu Stawów
18:09 – Schronisko
19:58 – Kierunek Świstówka
23:43 – Morskie Oko/Czarny Staw
28:30 – Czas do domu
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: