MProdukcje - Hymn Bezrobotnych
Автор: tani armani - ŁyziuŁyziu (MProdukcje)
Загружено: 2026-01-13
Просмотров: 324
Описание:
Wiem, że być może nie jest to to, czego oczekiwaliście, ale spokojnie, będą również parodie (choć już w troszkę zmienionej formie, by zarobki nie szły do oryginalnych autorów) oraz co jakiś czas Wielkie Remixy Yotube!, najbliższy mam nadzieję maksymalnie w następnym tygodniu, ale z tym jest masa pracy, więc nie wiem ile mi się zejdzie. Przez zbyt duże ambicje i brak sprzętu (obecnie jest to procek i7 4 generacji i karta GeForce 820m xD) wpadłem w prokrastynację i nic nie wstawiałem, więc uznałem, że lokomotywa musi ruszyć, bym złapał wenę do tworzenia i myślę, że to się udało, teraz trzeba tylko ją wykorzystać. W dodatku do kanału dołączył mój ziomek, który będzie pomagał mi go rozwijać, także jestem pewien, że tym razem nie zniknę.
Wielkie dzięki za to, że nie zapomnieliście o tym kanale i wciąż przez te wszystkie lata pisaliście komentarze, były one ogromną motywacją do powrotu, dzięki wam wiedziałem, że mam do kogo wracać. Będę bardzo wdzięczny za każdą ocenę, komentarz i udostępnienie oraz podbicie jeśli materiał się podobał. Jeśli macie ochotę wesprzeć nas symboliczną złotówką to będziemy również bardzo wdzięczni. Uzbierane środki umożliwią nam zakup sprzętu oraz narzędzi pozwalających tworzyć dla Was jeszcze lepsze treści.
/ @mprodukcje - bonusy niebawem.
Za wszelkie wpłaty dziękujemy.
Tekst:
Zwrotka 1
Wstaje zawsze wcześnie rano w sobotę
Nie no żart, przecież nie jestem botem
dwunasta to też jest dobra godzina
Trzeba mieć czas na reset #dopamina
Powoli zakładam kapcie, idę do kuchni
Chyba jestem jeszcze trochę cieplutki
Biorę alkomat i w niego dmucham
Ten się zacina i mało nie wybucha
Chyba wczoraj musiało być nieźle - myślę sobie
Czas na powtórkę, nalewam, pije i aby w krwiobieg
Chwilę jeszcze siedzę, aż zadziała czekam
Dzisiaj nie będę przecież udawał greka
W końcu sobota to prawie dzień święty
Gdybym nie święcił, byłbym pierdolnięty
Zaczynam już czuć działania fragmenty
Boże ja tak bardzo kocham procenty
Od razu humor jakiś taki lepszy
Przechodzi mnie przyjemny dreszczyk
Łapię telefon i dzwonię do ziomka
Pytam czy nie wpadnie może na kielonka
Znam go dobrze i wiem co odpowie
Więc po chwili pijemy już wasze zdrowie
Refren
Takie życie to ja lubię
W bezrobotnych witam klubie
Czy jest kasa czy jej nie ma
I tak będzie moja scena
Niech spierdala każda hiena
Taka moja jest domena
Bo ja mam to wszystko w genach
Co? Opadła ci szczena?
Takie życie to ja lubię
W bezrobotnych witam klubie
Czy jest kasa czy jej nie ma
I tak będzie moja scena
Niech spierdala każda hiena
Taka moja jest domena
Bo ja mam to wszystko w genach
Co? Opadła ci szczena?
Zwrotka 2
Pijemy piątą z ziomkiem już godzinę
Myślę sobie zaraz zginę
Się zataczam ja pierdole
Ziomek widzi i mówi - to posole
Kilka chwil i czuje się jak nowy
Tylko oczy jak u sowy
Pikawa srogo napierdala
O jebany się postarał
Pytam skąd ma takie cuda
Odpowiada Marek Gruda
Walczymy dalej nie wiem ile
Tak tu lecą dwa debile
Nagle przykra sytuacja
Smakołyków likwidacja
Dzwonimy więc do Mara
Nie odbiera, kurwa stara
Która to już jest godzina?
Dziewiąta rano ale w Chinach
U nas to jest druga w nocy
Chyba trzeba iść pod kocyk
Odprowadzam zioma i go żegnam
W końcu to moja dusza pokrewna
Jutro znowu się spotkamy
Teraz czas na reklamy
Refren
Takie życie to ja lubię
W bezrobotnych witam klubie
Czy jest kasa czy jej nie ma
I tak będzie moja scena
Niech spierdala każda hiena
Taka moja jest domena
Bo ja mam to wszystko w genach
Co? Opadła ci szczena?
Takie życie to ja lubię
W bezrobotnych witam klubie
Czy jest kasa czy jej nie ma
I tak będzie moja scena
Niech spierdala każda hiena
Taka moja jest domena
Bo ja mam to wszystko w genach
Co? Opadła ci szczena?
Zapytania biznesowe: [email protected]
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: