BRW (JoJo) - Stalker (prod.Markus BRW) - DJ CUT A HEAD
Автор: BRW RAP
Загружено: 2020-11-11
Просмотров: 14303
Описание:
Zapraszamy do sprawdzenia kawałka z NIE nadchodzącej płyty JoJa BRW.
Spontaniczny numer,ale zarazem bardzo osobisty który napisało życie.
Resztę pozostawiamy Wam ! Miłego odsłuchu ! Zdrówka ! BRW !
Producent: Markus BRW
Słowa : JoJo BRW
Skrecze : Dj Cut A Head
Label: Melina Studio
Film / Montaż : GRZ Videos
BRW RAP na FB: / brw.rap
ZENIT DESIGN na FB: / zenitdesignpl
ATLETIX na FB: / atletix.premium
Tekst :
Diabeł,jebany diabeł,szarpię za ramię
Jak przeszłość niechciana,kurwa,weż odbij chamie
Z browaru lany fundament,pod z puszek bloki
A ścieżka na ich dziedziniec,to nawóz z koki
Trza było zawijać w troki,dupę,w trimiga
Bo byłem człeniu tak chudy,jak żelpen bica
Zmian się,w życiu nie dygam,chce rzucić nawyk
Choć dziś to,sprawa odległa,tak jak Rejkjawik
Co weekend wpadał mi hattrick,czytaj trzy dniówa
A kolejna połówa,to jak przy bani spluwa
Dziś pufa,ósmy miesiąc zaciskam tryby
Choć w pizdu,zdarzało kartą,się skrobać szyby
Jakbym wjebał się w dyby,dyskomfort czuje
A nałóg jak człeniu stalker,mnie prześladuje
Dziś tylko Bóg mnie ratuje,by nie iść w balet
Stoję w temacie nago,cudzysłów... walet !
To goni,goni,goni,goni,goni mnie
Kto tak ma,o czym mówię,dobrze wie
Muszę biec,i nie mogę poddać się
Choć spowalniam,jawnie jak w najgorszym śnię
Łatwo wjebać się,i żyć sobie wbrew
Z życia zrobić chlew,pośród pięknych drzew
Chociaż w duszy gniew,nie raz buzuje krew
Musze walczyć niczym lew !
Do...trzech razy sztuka,straszak w pośladzie
Wciąż walczę,nie chce już wódy,widzieć na blacie
Wariacie,weż wspieraj,a nie polewaj kielon
Przepiłem pięć razy polmos,więc kurwa elo
W końcu nadejdzie przełom,wierze w to mocno
Że droga którą podążam,będzie owocną
Mógłbym śmigać po Porto,lub mieć mieszkanie
A mam tylko w blistrze spamilan,na zrytą banie
Dziś wstaje,idę do przodu,z wypiętą klatą
Choć nerwy,jedynie co chcą,to pchać w maraton
Twardy mam być jak baton,muszę nieść brzemię
I jak Rap ten,twardo mam stąpać po życia scenie
Nie będę nigdy menelem,wbijam w to chuja
Mimo że już,do końca życia muszę mieć czuja
Bujam,szerokim łukiem mijam bajlando
Choć tropi,i wciąż mnie szuka jak Jack Orlando !
To goni,goni,goni,goni,goni mnie
Kto tak ma,o czym mówię,dobrze wie
Muszę biec,i nie mogę poddać się
Choć spowalniam,jawnie jak w najgorszym śnię
Łatwo wjebać się,i żyć sobie wbrew
Z życia zrobić chlew,pośród pięknych drzew
Chociaż w duszy gniew,nie raz buzuje krew
Musze walczyć niczym lew !
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: