To on ma wygrać wybory dla PiS? Nieznana historia "złotych chłopców" prezesa
Автор: Radio ZET
Загружено: 2026-03-06
Просмотров: 5032
Описание:
Prawo i Sprawiedliwość wchodzi w decydującą fazę poszukiwań kandydata na premiera, który miałby poprowadzić partię do zwycięstwa w kolejnych wyborach. Choć jeszcze niedawno w medialnych spekulacjach pojawiały się nazwiska znanych polityków, dziś coraz częściej mówi się o zupełnie nowych twarzach. O kulisach tej rozgrywki, wewnętrznych napięciach w PiS i innych wydarzeniach ze świata polityki rozmawiają Błażej Makarewicz i Piotr Kozłowski w najnowszym odcinku podcastu Radia ZET #podejrzanipolitycy
Jeszcze niedawno na tzw. giełdzie nazwisk potencjalnych kandydatów PiS na premiera pojawiali się m.in. Zbigniew Bogucki, Tobiasz Bocheński i Przemysław Czarnek. Każdy z nich – jak podkreślają autorzy podcastu – spełnia podstawowe kryteria wyznaczone przez Jarosława Kaczyńskiego. Jednak przy każdym z tych nazwisk pojawia się poważna przeszkoda.
Bogucki jest dziś szefem Kancelarii Prezydenta i – według nieoficjalnych informacji – Karol Nawrocki nie chce zgodzić się na jego odejście. Przemysław Czarnek postrzegany jest z kolei jako polityk zbyt radykalny, co utrudniałoby PiS otwarcie się na nowych wyborców. Tobiasz Bocheński, choć cieszy się sympatią prezesa partii, nie ma już tak mocnego poparcia w innych wpływowych środowiskach ugrupowania.
W tle toczy się również wewnętrzna rywalizacja frakcji – od tzw. „maślarzy” i „harcerzy” po środowisko związane z Zbigniewem Ziobrą i twarde centrum partii. W efekcie w ostatnich tygodniach zaczęły pojawiać się zupełnie nowe kandydatury.
Jak zauważają prowadzący podcast, PiS od lat stosuje podobną strategię: wystawia do wyborów polityków stosunkowo mało znanych, którzy mogą stać się symbolem „nowego otwarcia”. Tak było w przypadku Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich w 2015 roku, później Beaty Szydło w kampanii parlamentarnej, a w ostatnim roku – Karola Nawrockiego. Teraz partia może spróbować powtórzyć ten manewr.
Prowadzący przypominają też ważną zasadę politycznej strategii PiS: kandydat ogłoszony jako przyszły premier wcale nie musi nim ostatecznie zostać – albo może pełnić tę funkcję tylko przez krótki czas. Historia dostarcza wielu przykładów. W 2005 roku Jarosław Kaczyński deklarował, że sam nie obejmie stanowiska szefa rządu – dlatego premierem został Kazimierz Marcinkiewicz. Już rok później doszło jednak do zmiany i to Kaczyński stanął na czele rządu. Podobnie było po wyborach w 2015 roku. Premierem została Beata Szydło, lecz w połowie kadencji zastąpił ją Mateusz Morawiecki – wcześniej kojarzony raczej ze światem finansów niż z partyjnymi strukturami PiS. Zapraszamy na nowy odcinek „Podejrzanych polityków”!
▶️ ZOBACZ WIĘCEJ: • PODEJRZANI POLITYCY
▶️ DOŁĄCZ DO NASZEJ GRUPY: / 992190149174056
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: