04. Korpo Bracia | Korpo Therapy Music
Автор: Korpo Therapy Music
Загружено: 2026-02-16
Просмотров: 9
Описание:
7PM. Open space świeci pustymi monitorami. Dwa kaptury przy biurkach – holeryk i flegmatyk. Woda z ogniem. Niby niedobrana para, a jednak beton nie do złamania.
To nie jest track o korporacji. To track o tym, co się w niej zbudowało – o przyjaźni z miejsca, gdzie przyjaźń nie powinna istnieć. O tym, jak jeden uczył drugiego spokoju, a drugi dawał pazur. O nocy od 19 do 22, kiedy razem przeżywaliście to bagno.
Drogi się rozeszły. Dorosłe decyzje, inne biurka, inne miasta. Ale telefon wciąż dzwoni. I ta chemia – do dziś.
KORPO BRACIA – dla każdego, kto ma bratra z open space'a.
[Intro]
Yeah... zmiana popołudniowa... kaptury na łbach...
[Verse 1]
Dziewiętnasta na zegarze, kaptury na głowach
Dwa wilki w open space'ie, w korporacyjnych okowach
Monitory świecą w twarz jak latarnie w ciemnym lesie
Klikamy po klawiaturze, świat nas nie rozumie przecież
Ty mnie uczysz wrażliwości, że nie wszystko trzeba walić pięścią
Ja ci mówię: patrz gdzie stąpasz, bo te hieny czają się za ścianą
Holeryk i flegmatyk — niby woda z ogniem
A jednak ramię w ramię, nie do złamania beton
[Chorus]
Korpo bracia, dream team, nie do pokonania
Od dziewiętnastej do dwudziestej drugiej — walka o przetrwanie
Kaptury na łbach, plany w głowach, flow w żyłach
Razem przez to bagno, razem mimo tych lat
[Verse 2]
Ty mi mówisz: oddychaj, policz do dziesięciu
Ja ci mówię: nie ufaj, bo cię zjedzą w pięć minut
Uczyłeś mnie panować, kiedy krew mnie zalewała
Ja pokazałem drogę, żebyś przetrwał tego szala
Zapatrzeni w ekrany, klawiatura jak karabin
Snuliśmy odważne plany, budowaliśmy się nawzajem
Flegmatyk dał mi spokój, holeryk dał mu pazur
Dream team w korporacji, tego nikt nam nie zabierze
[Chorus]
Korpo bracia, dream team, nie do pokonania
Od dziewiętnastej do dwudziestej drugiej — walka o przetrwanie
Kaptury na łbach, plany w głowach, flow w żyłach
Razem przez to bagno, razem mimo tych lat
[Bridge]
Los napisał inny scenariusz...
Dorosłe decyzje, drogi się rozeszły
Ale to flow... to flow zostało na zawsze
Bracia z korporacji, nie z krwi — z bagna
[Verse 3]
Dziś każdy swoją ścieżką, inne biurka, inne biurowce
Ale dzwoni telefon i od razu czuję — bracie, to ta chemia
Nie zapomniałem nocy, kiedy kaptury chronily nas przed światem
Nie zapomniałem lekcji, co mi dałeś tamtym latem
Bo to nie był tylko korpo, to była szkoła życia
Dwóch gości co się znaleźli w bagnie i zrobili z tego siłę
Holeryk i flegmatyk, ogień i spokój
Do dziś utrzymujemy kontakt, do dziś czuję to flow
[Outro]
Korpo bracia... dream team...
Kaptury na łbach... flow w żyłach...
Na zawsze... na zawsze...
Video made in: vizzy.io
#corporatelife #korporacja #openspace
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: