DWÓR CONRADA DIRKSENA
Автор: Urbex Team Kwidzyn
Загружено: 2022-07-03
Просмотров: 4299
Описание:
Po przeszło dwóch latach powracamy do tematu "krainy wyrwanej rzece". I to nie pierwszej lepszej rzece, bo mowa o naszej poczciwej Wiśle, która od setek lat płynie po polskiej krainie. Jednakże te urzekające tereny, na których po raz drugi skupiamy swoją uwagę, nie zawsze do Polski należały. Mowa oczywiście o Nizinie Walichnowskiej, której historia nie jest na tyle mocno rozpowszechniona, na ile rzeczywiście zasługuje.
Tym razem wylądowaliśmy niedaleko Małych Walichnów, gdzie powstał nasz pierwszy materiał z udziałem człowieka, który jest, można rzec, chodzącą encyklopedią wiedzy o Nizinie Walichnowskiej. Pan Mariusz Śledź, bo o nim mowa, urodził się w tej samej miejscowości (czyli Małych Walichnowach), gdzie rezydował swojego czasu znamienity członek rodziny bardzo zasłużonej dla tego regionu. Dirksenowie, bo tak się zwie owa rodzina, przybyli na ojczystą ziemię pana Mariusza w XVI w. z Holandii na fali ruchów kontrreformacyjnych. Razem ze sobą przywieźli całą niezbędną wiedzę w zakresie poskramiania żywiołu wodnego, czego nie omieszkali tutaj wykorzystać.
Conrad Dirksen, syn starosty Związku Wałowego Niziny Walichnowskiej, Petera Rudolfa Dirksena, postanowił na początku XX w. wybudować dwór w miejscowości Międzyłęż. Dwór wyraźnie różniący się od posiadłości wzniesionej przez jego ojca i znacznie od niej nowocześniejszy.
Majątek, jaki w roku 1911 wzniósł Conrad Dirksen, jest w całości murowany. Do jego wybudowania zostali najęci Wökock i Lau - mistrzowie murarscy z Nowego nad Wisłą. Należy podkreślić, że dwór, jak na tamte czasy, był bardzo nowatorską konstrukcją. Krótko po ukończeniu budowy został zaopatrzony we wszystkie niezbędne media. Posiadał energię elektryczną, hydrofornię (system nawadniający) oraz instalację centralnego ogrzewania na koks. Na każdym piętrze znajdowały się łazienki, natomiast na podłogach ułożono parkiety. We wczesno XX-wiecznych realiach to wszystko musiało robić niezwykłe wrażenie. Przy tym postępie budowlanym Conrad Dirksen nie zapomniał o tradycyjnej architekturze nawiązującej starego holenderskiego budownictwa, o czym wspomina pan Mariusz Śledź w naszym pierwszym odcinku. Całe gospodarstwo młodego Dirksena liczyło sobie 150 ha i podobnie, jak do dworu jego ojca w Małych Walichnowach, do Międzyłęża prowadziła kolej wąskotorowa.
Po zakończeniu II Wojny Światowej, jak to zwykle bywało, władze komunistyczne całkowicie zmieniły tożsamość dworu. Został zamieniony w kamienicę i podzielono go na kilka odrębnych lokali mieszkalnych. Upadek PRL-u w roku 1989 nie wpłynął w najmniejszym stopniu na jego powojenne przeznaczenie. Po niemal 60 latach dwór Conrada Dirksena odwiedził 6 września 2004 r. jego wnuk Wolfram Dirksen wraz z żoną. W tym samym czasie poznał naszego specjalistę od Niziny Walichnowskiej, pana Mariusza Śledzia i oboje się zaprzyjaźnili. Wymienili się korespondencją i podjęli współpracę w temacie spisywania dziejów ich wspólnej Ojczyzny. Niestety, 20 listopada 2005 roku na skutek ciężkiej choroby trzustki Wolfram Dirksen zmarł i nie było mu dane ujrzeć ostatecznego dzieła spod pióra pana Mariusza, w którego powstaniu miał bardzo duży udział.
17 marca 2017 r. stało się kolejne nieszczęście. Na skutek pożaru wywołanego najprawdopodobniej przez niedopatrzenie któregoś z mieszkańców, 14 osób straciło dach nad głową. Na szczęście nikt nie zginął. Ale dwór od tamtego czasu, mimo wpisania do gminnego rejestru zabytków, znajduje się w całkowitej rozsypce. Krążyły słuchy o jego rozbiórce i generalnie nie ma się co dziwić. W samą rewitalizację poszycia dachu należy zainwestować co najmniej setki tysięcy złotych, nie mówiąc już o całokształcie. Mimo wszystko nie tracimy nadziei i liczymy, że ten widoczny ślad świetności po ludziach, którzy włożyli całe swoje siły witalne w ochronę Niziny Walichnowskiej przed żywiołem, jakim jest Wisła, zostanie zachowany.
Z tego miejsca zapraszamy serdecznie wszystkich na niedzielną podróż po "krainie wyrwanej rzece", w której postaramy się ukazać najlepiej, jak potrafimy, dwór Conrada Dirksena wraz z jego zajmującą historią. Ubolewamy, że na skutek ciężkiego stanu zdrowia nie mógł nam towarzyszyć podczas eksploracji pan Mariusz Śledź. Dlatego też z całego serca życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia i cały odcinek dedykujemy Jemu.
Z całego serca polecamy znakomitą publikację pana Mariusza Śledzia pt. "Nizina Walichnowska; historia krainy wyrwanej rzece", którą można nabyć pod tym linkiem:
http://tpdw.pl/?149,nizina-walichnows...
SPONSOR KANAŁU URBEX TEAM KWIDZYN:
http://wrtransport.pl
Zapraszamy na nasze media społecznościowe:
/ urbexteamkwi. .
/ urbexteamkw. .
Pamiętaj #urbextoniewandalizm
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: