Szymon Podwin - "Pętla czasu"
Автор: Szymon Podwin
Загружено: 2023-04-04
Просмотров: 1223
Описание:
"Pętla czasu"
Kogo widzą moje oczy! Ech, nie wierzę!
Niech mnie kule, stary brachu! Kopę lat!
Nie zmieniłeś się nic a nic, przyznam szczerze
Choć tak bardzo przecież zmienił nam się świat
Trzeba uczcić to spotkanie dobrą wódką
Bo następne Bóg wie kiedy zdarzy się
Przecież żal nie powspominać, choć na krótko
Panie barman! Na początek – setki dwie!
Oj, niestety, nie mam już kontaktu z nikim
Naszą szkolną paczkę porozrzucał czas
I niektórzy powpadali w losu wnyki
Choć poznali smak sukcesu inni z nas
Tak, słyszałem kiedyś o śmierci Kamila
Tajemnicza sprawa i potworny szok
Człowiek żyje lata a wystarczy chwila
By z człowieka stać się splotem zimnych zwłok
A nasz Krzychu, stary dzwoniec, zdolna bestia
Ciężką pracą się dorobił, firmę ma
Przydział szczęścia to jest podstawowa kwestia
Kiedy z losem się o lepsze życie gra
A pamiętasz jeszcze dziś nasze dziewczyny?
Prawda – żadnej z nich zapomnieć nie da się
Wszak to pierwsze nasze małe oświadczyny –
Te pamięta się na samym życia dnie
A wspominasz nasze mecze na wuefie?
Co spotkanie – brama w okno! Albo dwie!
Takich goli nie ma dziś w całej Uefie!
Takich dziewczyn na trybunach – też już nie
Ech, to były czasy... Wie się dzisiaj o tym
I docenia się beztroskę tamtych dni
Kiedy człowiek pełznie dzisiaj przez kłopoty
To się czasem tamten śmiech po nocach śni
A pamiętasz, brachu, pożar w internacie?
Jakiś pokój zlała pianą dzielna straż!
Małośmy ze śmiechu się nie zlali w gacie
Zanim się nie okazało, że... to nasz
Tak a propos ognia – pamiętasz ogniska
Cośmy je palili, kiedy nastał czas?
Nasze miejsce, w środku tego uroczyska
Dziś już pewnie zarośnięte po sam pas
Miło słyszeć, że u ciebie dobrze wszystko:
Piękna żona, śliczna córa, duży dom
Mnie się nie udało, choć już było blisko
Zanim życia kiedyś nie spopielił grom
Zdrowia potem już nie odzyskałem w pełni
I z pół roku przeleżałem sam na wznak
Widać – stało się, co miało się wypełnić
Może to był jakiś przeznaczenia znak?
Ale dość już o mnie, zmieńmy lepiej temat
By spotkaniem się nacieszyć, póki trwa
Bo się ckliwy tutaj zrobi nam poemat
A poza tym – każdy krzyż swój jakiś ma
Lecz nie mówmy lepiej nic o polityce:
Szkoda czasu, szkoda nerwów, szkoda słów
Że się zmieni coś w tym kraju – już nie liczę
Po trzydziestu latach pracy – kilka stów
Ach, już późno? Musisz lecieć? Jasna sprawa
Masz mój numer, w razie czego, jakby co
Gdyby coś lub gdyby nic – to poudawaj
Że pamiętasz i że cię obchodzi to
Uścisk dłoni, kwaśny uśmiech i siemanko
Czas powrócić z tej wyprawy w przeszłość. Pstryk!
I tak dumam nad tą opróżnioną szklanką:
Pętla czasu czy bezwzględny czasu stryk?
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: