Ghost Nirvana Tour po roku - Zapłacić więcej od razu czy dołożyć później?
Автор: Czechy24
Загружено: 2022-04-17
Просмотров: 1894
Описание:
Po dłuższej przerwie świąteczny odcinek z Gór Stołowych i Orlickich. Nie oznacza to, że Nirvana do tego czasu obrastała kurzem. Bynajmniej, była mocno zajęta, dzielnie walczyła, no a w styczniu moja kontuzja na kilka tygodni dała jej odpocząć (po tej wywrotce co na filmie powyżej, jesienią, na Wilczej, dość szybko się pozbierałem, musiałem wszak wrócić na parking w Bardzie ;) ), ale przy okazji przeszła małe zmiany. No i o te zmiany głównie chodzić ma w tym odcinku.
Nie będę jednak, tak jak przy ostatnim wyliczaniu, rozpisywał wartości na poszczególne elementy, ale raczej podejdę do tematu bardziej kompleksowo. Tanio już było. Myślę, że do każdego to już, szybciej czy wolniej, zaczyna docierać, jednak jeszcze czasem się udaje.
Tylne koło np. takie jak jest teraz, kompletne (koło 35mm na łożyskach, opona 2,6" z dętką, tarcza, kaseta), nie jest już raczej do kupienia, nowe, za mniej niż 1200 zł. A jednak mimo generalnie trudnej sytuacji z częściami, na naszych popularnych portalach znaleźć je można, często z paragonami/fakturami, za przyzwoite pieniądze, np. komplet Deore M6000 za mniej niż 500 zł.
Jasne, można się krzywić, phi, Suntour, Deore, Rodi, Zoom (fuj, a jakie ciężkie), ale ja Wam ze szczerego serca życzę, by takie budżetowe rozwiązania były rzeczywiście niewystarczające na Wasze osiągnięcia (na wagę już nie ;) ). Powiem więcej, na tych kołach, które ściągnąłem z Nirvany, ktoś o 20 kilo lżejszy będzie jeździł długie lata, szczęśliwy, że ma tak trwałe niemieckie koło.
No i tu możemy spróbować się zastanowić, czy warto kupić tanią bazę, top w modelu, czy może raczej poskładać sobie to co się chce samemu. Teraz, po ponad roku ujeżdżania i personalizowania nowego roweru (w sumie to mój drugi w życiu, kupiony w sklepie), pewnie bym wolał złożyć go od początku (serwis, poza zaplataniem, robię sam). Prawdopodobnie z wydatkami spotkałbym się w podobnym miejscu, a pewne rozwiązania miałbym lepiej dopasowane pod własne oczekiwania. Ale, gdybym tę wiedzą i doświadczenia miał dwa lata temu, to być może poszedł bym w inną markę i od razu wyższy level gotowca.
Wszystkim jednak chciałbym powiedzieć jedno. Nie ważne czym jeździcie (o ile jest to bezpieczne i w miarę ergonomiczne), po prostu skupcie się na chłonięciu tego co niesie jazda rowerem.
PS: a dla tych co przetrwali tyle tekstu (kto to widział, czytać na YT), to na Pętli Wilczej przyszczypnęło mi na kamulcach dętkę z przodu, ale tak delikatnie, że powietrze schodziło niepostrzeżenie kilka kilometrów. I gdy najbardziej potrzebowałem sterowności, na solidnym spadzie, z rowami po deszczu, opona zaczęła żyć swoim życiem i nie posłuchała rumpla. Był huk ;) Dętkę miałem oczywiście w plecaku. Stąd szersze obręcze, trochę więcej wybaczają, no i nie bawię się już w przesadnie niskie ciśnienia. Mleka też nie chcę, chyba że spróbuję w dętkę ;)
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: