Jak okiełznałam strach przed rezonansem
Автор: Monika Ćwiertnia
Загружено: 2021-01-01
Просмотров: 2525
Описание:
Jeśli boisz się rezonansu, to zapraszam na film, w którym mówię o rzeczach, które mnie pomogły okiełznać strach. Jeśli wolisz, to możesz przeczytać streszczenie, które zamieszczam poniżej.
W sierpniu 2020 roku miałam robiony rezonans mózgowia, na którym nie czułam się komfortowo, ale postanowiłam zacisnąć zęby i wytrwać do końca, żeby mieć to z głowy.
Okazało się, że czeka mnie jednak jeszcze rezonans przysadki mózgowej. Bałam się.
Nauczona swoimi błędami z pierwszego rezonansu, postanowiłam wyciągnąć wnioski i do drugiego badania lepiej się przygotować. Co zrobiłam, żeby okiełznać strach i przetrwać kolejny rezonans?
Streszczając wszystko do jednego zdania: Zatroszczyłam się o siebie.
Co konkretnie zrobiłam?
1. Zaakceptowałam fakt, że się boję, uszanowałam to. Powiedziałam sobie po prostu: "Boję się. Chcę się ukochać i dać sobie w tym jak najwięcej ulgi".
2. Szukałam informacji czy da się zrobić w moim mieście rezonans otwarty. (Znalazłam jedno miejsce, ale z tego co zrozumiałam nie można na nim badać przysadki mózgowej).
3. Obejrzałam kilka filmików na YouTubie, które były dla mnie wspierające.
a) Zapoznałam się z przebiegiem badania. Obejrzałam kilka razy wjazd pacjenta do maszyny na "głębokość", na którą ja miałam wjechać, bo kiedy zobaczyłam to pierwszy raz, miałam łzy w oczach (to nie jest nic obiektywnie strasznego, ale strach bywa abstrakcyjny);
• Rezonans Magnetyczny
b) Słuchałam dźwięków rezonansu, żeby oswoić się z nimi w bezpiecznych, domowych warunkach;
• Mri sounds / Mrt geräusche / Bruit irm / R...
c) Dużo informacji o przygotowaniu się do badania i tipów zyskałam stąd:
• Rezonans magnetyczny - jak się ubrać, co z...
d) A posłuchanie tej pani było dla mnie pokrzepiające, (brzmi na kochaną, serdeczną osobę):
• Rezonans magnetyczny 3T w enel-sport
4. Oswajałam się z myślą, że będę miała rezonans, starałam się z tym pogodzić, nie uciekać od tego.
(Podczas pierwszego badania wyobrażałam sobie, że te dźwięki to np. dlatego, że lecę w kosmos, albo że ktoś gra w Mario itd., ale to mi zupełnie nie pomagało, więc na kolejne badanie założyłam sobie "być tu i teraz").
5. Uspokajałam się myślą, że cały czas ktoś będzie mnie widział, cały czas będę w zasięgu wzroku osoby, która mnie bada i nawet gdybym się źle poczuła, czy cokolwiek - jestem w miejscu, gdzie ludzie wiedzą jak mi pomóc.
6. Uświadomiłam sobie, że podczas badania nie jest się w czymś w rodzaju jaskini z jednym otworem, a w tubie otwartej z obu stron, więc powietrze dociera do mnie nie tylko od przodu, ale też od tyłu.
7. Postanowiłam, że zamknę oczy przed wjechaniem do tuby. To jeden z aspektów, które - jak sądzę - najbardziej mi pomogły.
8. Oddychanie. Ja się łapałam na tym, że chcąc się nie ruszać - oddychałam płytko. Polecam jednak równomierny, spokojny oddech ;)
9. Zaplanowałam coś super po badaniu - że zamówię sobie wieczorem moje ulubione jedzenie i obejrzę film. Będzie to dla mnie nagroda (lub ewentualnie pocieszenie) i miałam coś miłego o czym w razie czego mogłam myśleć podczas badania.
10. Postanowiłam, że do czasu wyjścia na badanie, zostaję w tym dniu w łóżku - w miejscu, które lubię i w którym jest mi miło. W bonusie miałam wygrzanie się.
11. Zanim nastał czas, kiedy miałam nie jeść i nie pić przed badaniem - zadbałam o nawodnienie i zdrowe pożywienie.
12. Zabrałam ze sobą towarzysza. Nie wchodził ze mną na badanie, ale jego obecność przed badaniem i po nim była dla mnie wspierająca.
13. Pojechałam na badanie z zapasem czasu, tym razem taksówką a nie autobusem, dla większego komfortu i spokoju.
14. Dzień przed badaniem przygotowałam ciepłe, wygodne ubranie bez metali (zamków, drutów, drucików itd.) Zaplanowałam też na tyle luźną górę, żebym swobodnie podciągnęła rękaw do włożenia wenflonu. (Przez całe badanie byłam z podwiniętym jednym rękawem).
15. Dzień przed badaniem zdjęłam obrączkę, zegarek i wszelką biżuterię, żeby już się oswajać i żebym na pewno nie miała tych rzeczy na sobie na badaniu.
16. Powiedziałam pielęgniarce i technikowi, że się boję. Świadomość, że wiedzą mi pomogła. (Zaznaczyłam też w ankiecie przed badaniem, że mam klaustrofobię, ale nie ręczę za zajebistość tego pomysłu, bo u mnie to była osobista ocena sytuacji, a nie stan zdrowia stwierdzony przez lekarza).
17. Wyciszałam się w dniu badania, dawałam sobie dużo spokoju. Nie rozśmieszałam się na siłę, ani nie dołowałam dodatkowo. Starałam się utrzymać spokojny, możliwie jednostajny poziom emocji, żeby nie mieć dużego skoku, kiedy zacznie się badanie.
18. Nastawiłam się na to, że kiedy dostanę kontrast, to poczuję to przez chwilę w ręce i w ciele.
Reasumując: Polecam się nie straszyć, uspokajać siebie, zatroszczyć się o siebie, ukochać siebie, zastanowić się czego potrzebujesz i dać sobie to. Ja starałam się dać sobie: miłość, czas, spokój ducha, ciepło, poczucie bezpieczeństwa. Totalnie polecam zamknąć oczy przed wjechaniem do tuby i podczas badania sobie spokojnie, równomiernie oddychać.
Powodzenia! Trzymam za Ciebie kciuki!
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: