Pan i sługa a prawo naturalne - Drzewied Radhesław
Автор: PorozmawiajmyTV
Загружено: 2024-03-27
Просмотров: 13462
Описание:
Komentarze na: https://porozmawiajmy.tv/pan-i-sluga-...
Dokładne info nt. szkoleń uzyskasz pisząc na adres: [email protected]
Pojęcie pana i sługi nabrało w obecnym tamasowym społeczeństwie fałszywych znaczeń i skojarzeń gdyż utraciło swe pierwotne, źródłowe wartości. A jak ten temat wygląda z perspektywy wiedyzmu? Czy wg prawa naturalnego (dharmy) jesteśmy panem czy sługą?
Zauważamy, że na świecie niektórzy są panami a inni im służą, często niechętnie, z przymusu. Sami również czasami jesteśmy górą, czyli na pozycji pana, a czasami jesteśmy zmuszeni być sługą. Gdy spytamy siebie lub innych, na jakiej pozycji wolimy być, zazwyczaj każdy z nas odpowie, że na pozycji pana, nie sługi. Pan bowiem panuje, czyli kontroluje, decyduje i wydaje decyzje, polecenia, rozkazy. Sługa natomiast musi te polecenia i rozkazy wykonywać. Musi służyć komuś lub czemuś, zamiast spożytkować ten czas i energie na siebie i swoje sprawy. Skoro pan jest górą, wydaje się więc, że lepiej jest być panem, a nie sługą, bo sługa jest niżej w hierarchii. Ale czy na pewno? Niekoniecznie, to zależy.
Nawiązując do naturalnej hierarchii we wszechświecie, którą przedstawiłem w jednej z poprzednich prezentacji, człowiek naturalnie jest panem/królem, gdyż jako radżasowa suwerenna istota, kontroluje swoje pole wpływów i odpowiednio kreuje swój los podczas życia na Ziemi oraz po śmierci. Tak funkcjonuje człowiek utwierdzony w radża-gunie, trybie kreacji. Również ludzie utwierdzeni w sattwa-gunie, trybie trwania w czystości i duchowości, są panami swojego pola i losu. Nawet bardziej i z większym zasięgiem, gdyż panują nad obszarami, nad którymi ludzie radżasowi nie panują. Ludzie tamasowi natomiast nie panują nad swoim życiem i losem, dlatego są sługami, a nawet niewolnikami innych, tamasowych istot, i muszą wypełniać ich rozkazy i służyć ich agendzie, a nie swojej, często tego nie zauważając, będąc w przekonaniu, że są wolni i mogą wybierać co chcą. Jednak wybierają tylko z tego co jest im podsunięte, a nie z własnego twórczego zamysłu i muszą pytać/aplikować o pozwolenie/licencje na prawie każdą formę tej "swojej" działalności. A gdy tylko wyjdą poza dozwolone ramy nienaturalnych (niezgodnych z Naturą) zasad i reguł, zostają suwowo karani. Kontrastowo do nich, ludzie suwerenni, czyli radżasowi i szczególnie sattwiczni, panują nad swymi wyborami i decyzjami, gdyż w swobodzie realizują swoje zamysły, czyli swoje pasje lub duchowe aspiracje płynące z ich serca i nie pytają się nikogo o pozwolenie, gdyż sami sobie je dają.
Czy więc panami są ludzie suwerenni, a sługami ludzie tamasowi? Tak, ale to nie znaczy, że suwereni nie służą. Gdy przyjrzymy się im bliżej i zadamy pytanie "dlaczego?", wtedy dojdziemy do przyczyny dla której to robią. Ludzie radżasowi chcą się cieszyć życiem doczesnym, czyli dawać swoim zmysłom najwyższej jakości bodźce i doznania: chcą mieszkać w pięknych wnętrzach; zwiedzać świat w luksusowych warunkach; cieszyć się wysokim statusem oraz towarzystwem pięknych kobiet lub przystojnych mężczyzn oraz spędzać czas na swoich pasjach lub zamiłowaniach. Doświadczanie tego wszystkiego wymaga dużej kompetencji w panowaniu nad swym polem wpływów na różnych obszarach życia. Zauważamy więc, że panują nad tym wszystkim, ale tylko po to aby służyć. Służyć swoim zmysłom, aspiracjom, pasjom oraz przy okazji krewnym, przyjaciołom, poddanym i innym, których wspierają swymi dotacjami lub udogodnieniami jakie tworzą dla społeczności. Można więc powiedzieć, że są sługami własnych zmysłów (5 niższych elementów pola) oraz swych pragnień i pasji (kama na poziomie manas/serce), dlatego będą kontynuować swą wędrówkę w kole samsary, niekończących się przejawień w różnych ciałach i światach. Wykonują jednak wartościową służbę dla innych, dlatego w tej swojej wędrówce doświadczą tego samego dobra na sobie.
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: