Ryan ft DLK - Z Fartem (prod. AnswerInc)
Автор: Michał Ryan
Загружено: 2024-01-06
Просмотров: 1246
Описание:
Siemanko "Z Fartem" to uliczny banger na którym gościnnie udzielił się reprezentant EmptySpace - DLK.
Życzymy każdemu aby każdego dnia przeżył "Z Fartem".
Rap: Ryan, DLK
Mix/Master : Szymon Łodyga
Nagranie i realizacja: Szymon Łodyga dla Emptyspace
Prod: @AnswerInc
GFX - / noternst
Gdzie nas znaleźć?:
/ michalryandfh
/ kingryanos
/ emptyspacenagrania
/ emptyspace_nagrania
/ mateuszdanilczuk_yb
1. Ryan
Żeby wszystko było proste to byś nie potrafił nic
Znałem kilku takich dobrze, odpadali szybko z gry
Co by nie mówili o mnie, zawsze lubiłem wygodnie
Ale kiedy trzeba biorę się za robo, a nie gadam ciągle
A ty stój se jak stałeś, albo zwijaj jak frajer
Wszczynaj kłótnie do kalek, (*tylko to ci się udaje!!!*
Tylko to ci się udaje, bo sam tego doświadczałeś
Każdy robi to co zna, ale ty powoli gaśniesz
Niczym światło*,
może dlatego tak wielu upadło,
podążąli za tobą co noc, choć nie było warto, Nie wiem sam bo,
Nie było mnie wtedy już dawno, (a to hardkor)
Twoja droga, nie mą ostatnią,
wybrałem swoją, i za żonę wezmę kiedy wróci z karmą
Ja ją za rękę, a ty możesz tego pragnąć
Ja rosnę w siłę, a ty nadal w głowie sajgon
Pomyślunku ludziom, niech oni też farcą.
Z FARTEM!!!
2.
Dobre słowo, ale Tobie niekoniecznie
Polej na drugą, co najwyżej mnie potrzęsie
Żeby nie to miałbym inne podejście
Ja nie głupi, a to głupi ma szczęście
W chuju mam krew i wasze koneksje
Co się patrzysz niczym babka na rente
Patrz na ręcę one ciągle są zajęte
Czasem wolne to dla ciebie niekoniecznie
Już nie piję, chociaż płacę za kolejkę
Trzymam fason, odkąd za nią już nie tęsknię
Wroga trzymaj z dala, ale nie ode mnie
Ja poradzę, skoro bardzo lubie presje
Przez to znaczę coraz więcej
Przez to znaczeń coraz więcej
Tak rozwijam swoje teksty jak papieros są zwinięte
Ty się zwijaj stąd nareszcie nim wyłapiesz znów na gębę.
nim wylapiesz znów na gębę..
tak walczy moje osiedle
3. DLK
Nocą błyszczy szary asfalt, za dnia cień rzucają bloki,
Miasto nuci kołysankę, bys swoje zamknął oczy,
A Ty weź je na zapałki, to co masz to doceń,
Bo doświadczysz szybko, Jak to życie jest przewrotne,
Tych co gonią tutaj cele, dawno postawione sobie,
Mogę nazwać wybrańcami, niech sie każdy dowie,
Że zostało nas niewielu, co rap na prawdzie tworzy,
A nie rzuca puste wersy, ja używam ich jak broni,
Coś jak pot po skroni, opinia po mnie spływa,
Prawda sama sie obroni, co gadasz już nie wnikam,
Teraz nikt nas nie dogoni, mała mnie za rękę chwytaj,
Wciąż tak mocno i nie puszczaj, w ciszy nie zadawaj pytań,
Masz tu hip-hop klimat, czujesz woń konopi,
Lecą kartki z kalendarza, czas spierdala, oh
Jak chłopaki przed policja, kiedy kładą coś na mury,
Ta klimatyczna sztuka, z fartem łeb do góry,
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: