Requiem dla Legii Warszawa - NASZA Trybuna
Автор: NASZA Trybuna
Загружено: 2026-02-11
Просмотров: 76
Описание:
👑📉🥀 Gorzkie rozliczenie z pychą, która kroczy przed upadkiem. To opowieść o gabinetowej głuchocie i mętnej wizji potęgi, która okazała się jedynie "nowymi szatami cesarza".
Choć wszyscy wokół krzyczą, że król jest nagi, on sam wciąż kroczy w blasku urojonej wielkości (ubrany jedynie w sukcesy których nikt nie widzi), aż do bolesnego zderzenia z płotem pierwszej ligi. Historia o paniczu, który w lakierkach wszedł do rynsztoka i nie potrafi z niego uciec. 👞💦
Tekst:
Zaczynamy sezon, prężymy muskuły
W gabinetach wielkość, a w planach tytuły.
Mistrz na wyciągnięcie, to jest nasza racja
Przecież my to Legia, my to inna nacja!
Pierwszy zimny prysznic, pucharowa klęska
Odpaść w pierwszej rundzie? – sprawa to niemęska
Ale co tam puchar? My patrzymy wyżej
Mistrz niemal pewny, jesteśmy coraz bliżej
Lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha
A kto się zbudzi – nie wierzy w przebudzenie!
I tak nie spadniemy, to nasza pociecha
My będziemy mistrzem, mamy urojenie.
Ten rumuński trener to jest błąd w strategii
Ale nikt nie przyzna, że to koniec Legii
Zwolnić go natychmiast! Niech Astiz tu sprząta
Asystent wystarczy, by wyjść z tego kąta
Przecież to są leszcze, te ligowe płotki
Inaki ich ogra, wynik będzie słodki
To tylko formalność, my to dobrze wiemy
Pycha jest normalna, my już z niej słyniemy.
Lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha
A kto się zbudzi – nie wierzy w przebudzenie!
I tak nie spadniemy, to nasza pociecha
Walka o puchary, mamy urojenie.
Kontrakt w Częstochowie? To nas nie dotyczy!
Legia chce Papszuna – dawać go na smyczy!
My tutaj rządzimy, wszystkich przekonamy
Wyrwiemy go siłą, kultury nie znamy!
Marek już nadchodzi, nazwisko wystarczy
Nie trzeba piłkarzy, on punkty dostarczy
On swoją magią wszystko tu odmieni
Już za krótką chwilę wyjdziemy z czerwieni.
Lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha
A kto się zbudzi – nie wierzy w przebudzenie!
I tak nie spadniemy, to nasza pociecha
Walka o puchary, mamy urojenie.
Cesarz dumnie kroczy w blasku swej wielkości
Wierzy, że go chronią, mury ich przeszłości
„Walka o puchary!” – krzyczy do narodu
I się obnaża, znowu bez powodu.
Wrzeszczą: „Król jest nagi!”, lecz on ich nie słyszy
Zaszyty jest w bańce, gabinetowej ciszy
Ubrany w sukcesy, których nikt nie widzi
No a cała Polska otwarcie już szydzi.
Lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha
A kto się zbudzi – nie wierzy w przebudzenie!
I tak nie spadniemy, to nasza pociecha
Walka o puchary, mamy urojenie.
Przejrzenie na oczy! Zegar wybił porę!
Wszystkie te plany dziś są bardzo chore.
I nagle panika, szukamy przyczyny
Kto znów to zawalił, ile czyjej winy?
Winni są sędziowie, pogoda, murawa
To wielki spisek, nieczysta zabawa!
Skąd mamy wiedzieć, co trza zrobić tera?
Już chyba wiemy – zwolnimy trenera!
Lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha
A kto się zbudzi – nie wierzy w przebudzenie!
I tak nie spadniemy, to nasza pociecha
Walka o puchary, mamy urojenie.
Informacje
💪 Bądź na bieżąco: / @naszatrybuna
🔔 Kliknij dzwoneczek, aby nie przegapić kolejnych numerów o ligowej patologii!
O utworze:
🎤 Wykonawca: NASZA Trybuna
📝 Tekst: NASZA Trybuna
🎼 Muzyka: Suno (Commercial License)
🎬 Montaż: NASZA Trybuna
⚠️ Zastrzeżenie: Utwór ma charakter satyryczny i jest wyrazem opinii autorskiej w ramach krytyki sportowej. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci jest... bolesną prawdą o naszej lidze. 😉
#legiawarszawa #ekstraklasa #NaszaTrybuna #spadekLegii
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: