Jerry Marzinsky: voices of energy parasites in the head - głosy pasożytów energetycznych w głowie
Автор: jet985
Загружено: 2021-06-01
Просмотров: 114
Описание:
Retired psychotherapist Jerry Marzinsky spent three decades working with the psychotic and criminally insane in hospitals and prison. Here he tells the extraordinary story about happened when he asked for more detail about the voices in their heads. Interviewed by James Delingpole.
Wszyscy jesteśmy pod wpływem dobrych i złych bytów (aniołów i szatanów) w takim stopniu w jakim się na nie otwieramy (nawet Bóg nie łamie wolnej woli). Co i rusz do głowy wpadają nam myśli, które uważamy za swoje, a pochodzą od nich. W niektórych przypadkach przechodzą one w słyszalne głosy (oszukujące i dołujące od mroku, czy objawiające i wznoszące od Światła). Bywa, że może i nastąpić używanie przez nie naszego ciała (opętanie złymi, czy oddanie się jako narzędzie Świętym).
Jerry Marzinsky - emerytowany psychoterapeuta opowiada o głosach w głowie schizofreników.
Wszystko zmieniło się gdy pewnego razu, jeden z pacjentów oznajmił mu, że są to głosy szatanów. Opowiedział, że cały czas go dręczą negatywnymi podszeptami, obgadują wszystkich dookoła, tylko kłamią, ale uciszają się gdy zaczyna czytać Biblię. Nasilają się natomiast gdy czyta coś negatywnego, np. książkę o morderstwie (wtedy też praktycznie wszystko zapamiętuje). Ciekawski psychoterapeuta postanowił zapytać o te kwestie innych swoich pacjentów - Ci potwierdzili. Głosy wzmagały dręczenie gdy pacjent chciał wziąć się za czytanie Biblii (chociaż nie tylko, ponieważ tak samo reagowały na inne dzieła nakierowujące na dobro), albo pójść do kościoła (aby od tego odwieść), ale po wejściu do kościoła milkły (oprócz bardzo silnych przypadków). Jerry przeprowadził testy używając różnych cytatów i pytając o nasilenie głosów oraz sprawdzając zapamiętywanie - wyniki wykazały związek i tym samym zaprzeczyły hipotezie halucynacji (która byłaby losowa, a nie powtarzalna np. w zależności od wzniosłości czytanego tekstu). Jerry określił metamfetaminę jako otwierającą furtkę na ich działanie (głosy namawiają też do picia alkoholu, zażywania heroiny, czy kokainy, natomiast, co ciekawe, nie chcą, aby ich ofiara zażywała konopie indyjskie). W ciągu 40 lat praktyki spotkał tylko jeden przypadek gdy pacjent całkowicie wyzdrowiał po lekach (miał też pojedynczy przypadek gdy podszepty były pozytywne), u pozostałych przynosiły one krótkotrwałą ulgę, a później głosy nasilały się jeszcze bardziej - Jerry doszedł do wniosku, że leki tylko niszczą mózg chorego. Pacjentowi, któremu już żadne leki nie pomagały, wręczył opaskę z Psalmem 23. i okazało się, że czytanie go uciszało głosy, jednak zarząd oddziału zakazał stosowania tej praktyki ze względu na jej religijny charakter.
Dlaczego tak się dzieje? Jesteśmy zwyczajnie ich bateriami - szatani starają się pobudzić w swych ofiarach złe emocje, którymi się karmią, pasożytują na nas dopóki dostarczamy im pożywienia.
Jerry twierdzi, że ma na swoim koncie wiele wyleczeń, ale pierwszym krokiem musiało być zdanie sobie sprawy, że to osobne byty i że można się ich pozbyć. Opracował np. technikę, że wystarczy wyobrazić sobie, że zamykamy je w pudełku, a ograniczamy ich wpływ na nas. Wyobrażając sobie że mają zaklejone usta - uciszamy je.
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: