GryfKolektyw - Piątek (prod. K35)
Автор: GryfKolektyw
Загружено: 2026-01-05
Просмотров: 306
Описание:
Drugi z trzech singli promujących nasz album Tarasy Hakena.
Zapraszamy do udostępniania, album jest wydawany całkowicie własnymi siłami.
Noc jeszcze młoda, choć zegar mówi „pora spać”,
Szczecin nie śpi — my też nie zamierzamy.
Wchodzę do Hormonu, jakby to był mój dom,
Światła pulsują, a ja lecę w ten flow.
Na deptaku zimno, ale w środku żar,
Kolejka do baru — klasyczny start.
Tańczę jakby jutra miało wcale nie być,
Ktoś łapie mnie za rękę, mówi „chodź, chcę przeżyć
Jeszcze jedną noc, zanim wstanie dzień”,
A ja tylko śmieję się: „dobra, prowadź mnie”.
O piątej mrugają światła — znak, że czas,
Wychodzę z kimś randomowym, jak co weekend raz.
Powietrze pachnie miastem, co nie daje spać,
A jutro znów ta sama praca, trzeba tam wracać.
Do piątku, do piątku — odliczam każdy dzień,
Zdezelowany tramwaj wiezie mnie przez mgłę.
Do piątku, do piątku — by znów poczuć ten vibe,
Hormon, deptak, noc do rana, cały city life.
Do piątku, do piątku — niech się kręci ten film,
Bo gdy wchodzimy na parkiet, to zatrzymuje się rytm.
Budzik dzwoni, a ja ledwo stoję,
W pracy patrzą krzywo, mówią: „znowu po swoje?”.
A ja tylko parskam, bo nie znają gry,
Gdyby wyszli z nami w piątek, też by spali trzy.
Tramwaj trzeszczy jakby miał się rozpaść,
Siedzę w nim i myślę: „kiedy znowu wolna?”.
Kawa z automatu smakuje jak żart,
Ale trzymam fason, bo w piątek znów start.
Piszę do niej: „robimy to?”, ona: „jak zawsze”,
Już widzę ten neon Hormonu, jak tańczy nad miastem.
Deptak pełen ludzi, każdy w swoim vibe,
A my dwie — jakbyśmy miały własny tribe.
Do piątku, do piątku — odliczam każdy dzień,
Zdezelowany tramwaj wiezie mnie przez mgłę.
Do piątku, do piątku — by znów poczuć ten vibe,
Hormon, deptak, noc do rana, cały city life.
Do piątku, do piątku — niech się kręci ten film,
Bo gdy wchodzimy na parkiet, to zatrzymuje się rytm.
Miasto nas niesie, choć czasem przygniata,
Ale nocą na deptaku znów łapiemy lata.
Nie pytaj, czemu znowu — to jest w naszych żyłach,
Bit uderza w klatę, a reszta się rozwija.
Do piątku, do piątku — odliczam każdy dzień,
Zdezelowany tramwaj wiezie mnie przez mgłę.
Do piątku, do piątku — by znów poczuć ten vibe,
Hormon, deptak, noc do rana, cały city life.
Do piątku, do piątku — niech się kręci ten film,
Bo gdy wchodzimy na parkiet, to zatrzymuje się rytm.
Produkcja: K35.
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: