Europejska motoryzacja, ta od jednośladów, przespała cała kategorie motocykli która zgarnęły Chiny
Автор: EVadam
Загружено: 2026-03-13
Просмотров: 7679
Описание:
Europa przespała całą kategorię lekkich motocykli elektrycznych.
A przecież to właśnie Europa ma tak niesamowitą historię jednośladów. BMW, Ducati, Moto Guzzi – marki, które przez dekady wyznaczały kierunek w świecie motocykli. Tymczasem gdy pojawiła się nowa kategoria lekkich elektrycznych maszyn, europejscy producenci… praktycznie ją przegapili.
I dziś ten segment jest niemal całkowicie zdominowany przez producentów z Chin.
Dobrym przykładem są Rawrr Mantis X i Rawrr Mantis S – lekkie elektryczne motocykle, które dają absurdalnie dużo frajdy z jazdy jak na swoją cenę.
Bo jeśli chodzi o stosunek ceny do frajdy, to trudno dziś znaleźć coś lepszego za 14–18 tysięcy złotych.
To trochę pół drogi między rowerem elektrycznym a prawdziwym motocyklem enduro.
Rower jest lekki i zwinny, ale nie ma takich osiągów. Z kolei pełnowymiarowe enduro jest szybkie i potężne, ale dla niedoświadczonego motocyklisty potrafi być trochę… przerażające.
Tutaj dostajemy idealny kompromis.
Jazda w terenie jest dużo bardziej stabilna niż na rowerze, a jednocześnie kontrola nad pojazdem jest znacznie większa niż na dużym motocyklu.
Rawrr Mantis X
💰 ok. 14 000 zł
⚡ moc do 6,5 kW
⚡ moment obrotowy 260 Nm
🔋 bateria 72 V 30 Ah (ok. 2,1 kWh)
🏁 prędkość maks. 80 km/h
⚖️ masa ok. 63 kg
Rawrr Mantis S
💰 ok. 18 000 zł
⚡ moc do 10 kW
⚡ moment obrotowy ponad 400 Nm
🔋 bateria 72 V 35 Ah (ok. 2,5 kWh)
🏁 prędkość maks. 80 km/h
⚖️ masa ok. 78 kg
Czyli w skrócie: S jest wyraźnie mocniejsza, a X lżejsza i bardziej zwinna.
Co ważne – pojazdy mogą mieć homologację drogową, więc można nimi jeździć po drogach publicznych:
✔ prawo jazdy kat. B (min. 3 lata)
✔ A1 / A / A2
✔ nawet 16-latek z prawem jazdy A1
A że nadchodzi wiosna i lato, to świetny moment żeby mieć taki sprzęt do jazdy po okolicznych szutrach, polach czy drogach lokalnych.
Oficjalnym dystrybutorem w Polsce jest ELS Moto.
Formalnie jest to oczywiście pojazd mechaniczny, więc zgodnie z przepisami nie można nim wjeżdżać do lasu. Ale ciekawostka – podczas moich testów spotkałem straż leśną, straż ochrony kolei i policję i nikt nie miał do mnie żadnych zastrzeżeń. Powód jest prosty: brak hałasu i brak spalin.
No i jeszcze jedna ogromna zaleta: serwis.
W klasycznym motocyklu enduro trzeba regularnie robić serwis silnika – olej, zawory, czasem tłoki. Tutaj napęd jest praktycznie bezobsługowy. W praktyce jedyne co robisz to smarujesz łańcuch i jedziesz dalej.
I dlatego właśnie mówię w tej rolce:
jeśli chodzi o stosunek ceny do ilości frajdy z jazdy – trudno dziś znaleźć coś lepszego.
A Wy jak myślicie?
Czy lekki elektryczny motocykl to przyszłość tej kategorii… czy tylko ciekawa zabawka?
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: