PSY ZE SCHRONISKA - PRZYSUCHA
Автор: Dominika Zawadzka
Загружено: 2016-04-15
Просмотров: 4927
Описание:
BYŁAM DZIŚ ZNÓW W PRZECHOWALNI... KTO DA SZANSĘ?!?!? DT/DS PROSZE UD!!!
Te psiaki przebywają w schronisku/przechowalni w Przysusze...
Niestety prawda taka, że szans nie mają, a jak mają to do wspaniałych warunków łańcuchowych/kojcowych :(
Głodne nie są, ale nie mają tam opieki całodobowej, jeśli któryś z nich nagle zachoruje ma małe szanse na dotarcie w odpowiednim czasie do weta.... :( Poza tym nie mają tam wolo (poza mną), nie mają spacerów, ogólnie nic nie mają. Tylko kraty, budę i michę
U mnie na tymczasie 20, część zabrana właśnie z tego schronu. Szczyli wziąć nie mogę przed szczepieniem bo było u mnie parwo, ale znów jeśli tam wyjdzie z nich choroba to na pewno pomocy nie dostaną na czas. Już sama nie wiem co gorsze?!!? Ryzykować u siebie czy tam....
Po kolei parę słów o każdym z psiaków
Jako pierwszy prezentuje się młody około 3-letni samiec w typie ONka, wesoły, żywiołowy, troszkę nieśmiały i jak widać zaczynający kręcić bączki w boksie co świadczy, że źle znosi kojec...
Dalej około 5-letni mały kundelek - samiec. Kiedyś straszny wredziol teraz już pieszczoch :)
Dalej Akrobata - mix w typie belga/onka, młody około 1-2-letni samiec, jaki widać lubiący sport wyczynowy i kochający człowieka
Dalej amstawka - góra 3-letnia, wesoło usposobiona suczka, wychudzona z wieeeeloma odparzeniami, ewidentnie zaniedbywana przez poprzedniego "opiekuna", twarde dechy w schronie jej nie służą...
Kolejni to około roczny szorstki samiec w typie sznaucera olbrzyma, wesoły, ale nie adhd. Razem z nim młoda też około roczna, drobna sunia, która jest wciąż troszkę nieśmiała
Następny Baltazar - mój faworyt z najmniejszymi szansami :( Pies jest zrównoważoną potęgą o niesamowitym spojrzeniu i smutku... Z uwagi na około 10 lat jego szanse są marne... bo wszyscy chcą młode pieski. Baltazar się poddaje, a tak bardzo kocha człowieka i cieszy się ze spacerów... Do boksu trzeba go wpychać lub wciągać :(
Dalej młoda około 3-letnia suka w typie onka, łagodna, spokojna i stonowana, zapatrzona w człowieka - mam nadzieję, że jest taka gruba a nie w ciąży... trzeba to szybko sprawdzić :/
Kolejni - Fred i Barney, młodziaki po 10 miesięcy, wesołe żywioły, które obrastają w tłuszcz w boksie, a potrzebują wybiegania i rozładowania szczenięcej energii!!!
Następnie roczny, średni kundlak z nienaturalnie wygiętą lewą przednią łapką :( możliwe, że źle zrośnięta po złamaniu, bardzo wesoły i zapatrzony w człowieka mimo wszystko...
I następny rudy, mały samiec, który ma około 2 lata, taki cwaniaczek - kolor i zawadiacko klapnięte uszko pasują do charakterku ;)
Teraz dla mnie najpilniej potrzebujące domu!!! Około miesięczna czarna suczka i 8-miesięczna suczka w typie sznaucerka średniego!!! Maleństwo w razie choroby nie ma żadnych szans na przeżycie w tym schronie, a większa kuleje na przednią łapkę - prawdopodobnie też złamanie lub zwichnięcie :( Domy choć tymczasowe do momentu szczepień potrzebne od zaraz!!!!
Ostatni piękny psiak w typie husky około 3-letni w niebieskich szelkach i adresówką, jakże mądrze przez właściciela zrobioną z breloczka do kluczy?!?!? Przecież w życiu nie można by się było domyśleć, że napis się w wilgoci zmyje!!!! To ktoś zaoszczędził całe 10 zł na porządny psi brelok :/ razem z nim nieśmiała sunia również z uszkodzoną łapką :( młodziutka bo około roczna
Przypuszczam, że wszystkie te poszkodowane psiaki podeszły do jakiegoś wiejskiego chama i prostaka, który zamiast dokarmić i pomóc to zasadził kopa!!!
W razie pytań czy chęci pomocy proszę dzwonić na tel 695 562 692 lub pisać mail: [email protected]
Повторяем попытку...
Доступные форматы для скачивания:
Скачать видео
-
Информация по загрузке: